I po Igrzyskach – czy pokazaliśmy na co nas stać?

Porażka powinna nas czegoś nauczyć, tylko w ten sposób osiąga się sukces. Oczywiście pod warunkiem, że chcemy się uczyć. Czy tak jest ? Mam wrażenie, że nie bo od kilkunastu lat nie chcemy nic zmieniać. Niczego nowego nie próbujemy. Nie ma winnych, uważam że wszyscy jesteśmy winni tej sytuacji. Ci na dole, że za mało i za słabo wyszkolili potencjalnych uczestników, a ci na górze, że nie potrafili tych na dole zmobilizować do większego szkolenia oraz że nie potrafili wszystkiego przygotować tak abyśmy mogli wysłać pełne mocne składy. Wystawić reprezentacje na Igrzyska i być w gronie faworytów, a nie liczyć na tzw. czarnego konia. Przypadki, fart nie ma co liczyć na takie szczęście na takiej imprezie!

Co teraz ? Praca na 2020 Tokio tak już teraz, ale też nad 2024! Dużo środków trzeba włożyć w ten dół, w szkolenie trenerów i najmłodszych. Bez tego nie zrobimy kroku w przód. Już teraz !! Wiemy że PZJudo zaprosił do Cetniewa pana Tomitę ale czy gdzieś jest informacja czy można i na jakich warunka uczestniczyć w szkoleniu ? Czekamy!

Ocena startu naszych na IO Rio: nie ma czego oceniać! Bo nasi reprezentanci nie wykonali żadnej techniki punktowanej. Wygrali na shido. Niektórzy przegrali też na shido. Maksymalny wynik to 1:1 jedna wygrana : jedna przegrana i do domu. Pozostałą ocenę pozostawiam fachowcom.

Pozdrawiam.

Posted Under
Bez kategorii