Każdy może być Trenerem !! Deregulacja-dereglamentacja prawa w Polsce !

Ostatnia deregulacja prawa w Polsce dopuszcza do tego że teraz rynek i kluby będą decydować kto będzie szkoleniowcem młodzieży. Tak to sobie tłumaczą w Ministerstwie nie biorąc pod uwagę to że ktoś może sam otworzyć sobie klub i „szkolić”. Przydała by się szybka reakcja PZJ i dodatkowe szkolenia dla młodych chętnych oraz certyfikaty jakości JUDO PZJ dla obecnych oraz informacje tak aby rodzice wiedzieli do kogo posyłają swoje dzieci. Co Wy myślicie na ten temat ?

Posted Under
Bez kategorii
Tagged

10 thoughts on “Każdy może być Trenerem !! Deregulacja-dereglamentacja prawa w Polsce !

  1. Uważam że w interesie PZJ byłoby stworzenie kampanii uświadamiającej społeczeństwo (a zwłaszcza rodziców którzy chcą zapisać dzieci na judo) o tym że uczęszczanie na zajęcia do trenera nie posiadającego stosownych uprawnień czy wykształcenia to duże zagrożenie.

    Ulotki, plakaty, może nawet i spot telewizyjny. Wiem że to duże koszty i nie wiem jakim budżetem dysponuje PZJ, ale myślę że w perspektywie taka akcja może zapobiec złemu wizerunkowi judo. Gwarantuję wam bowiem że jeśli na treningu prowadzonym przez niewykwalifikowanego instruktora zdarzy się wypadek, to media nie opiszą tego jako „wypadek na treningu judo prowadzonym przez niewykwalifikowanego instruktora”. Napiszą po prostu „Zdarzył się wypadek na treningu judo” i zła opinia uderzy w całe środowisko.

    Osoba prowadząca trening MUSI posiadać umiejętności przeprowadzenia go w bezpieczny sposób. Działanie ministerstwa uważam za bardzo nieodpowiedzialne. Jest to wręcz proszenie się o problemy.

  2. No tak, ale PZJ już dawno wprowadził coś takiego jak licencje trenerskie czy instruktorskie. To powinno być kontynuowane i w myśl ustawy o sporcie to PZJ będzie decydować kto może być trenerem i jakie powinien mieć uprawnienia aby zdobyć taką licencję. Już dawno i to w wielu sprawach nasz kochany PZJ troszkę przysnął i nie podjął stosownych uchwał.

  3. Żadna kampania czy spoty telewizyjne nie wchodzą w rachubę. Po pierwsze – nie ma na to pieniędzy, a po drugie – po co to?
    Aby prowadzić zajęcia judo trzeba mieć przynajmniej legitymację instruktorską i koniec. Jaka deregulacja prawna, co to ma być? Jaja ktoś sobie robi?
    Inna sprawa jest taka, że ludzie prowadzący kursy instruktorskie i trenerskie powinni potrafić oblać jednego czy drugiego. Jak widzę niektórych „trenerów” krzywdzących dzieci, to mam ochotę wziąć go do randori i wybić mu prowadzenie zajęć z głowy.
    A na dzień dzisiejszy instruktorem zostaje każdy, kto zapłaci za kursik
    pozdrawiam brać judocką

  4. Zgadzam się z garsztkiem odnośnie instruktorów którzy nie powinni prowadzić zajęć,na kursie w którym uczestniczyłem było co najmniej 5 osób które nie powinny dostać uprawnień do pracy z młodzieżą a zwłaszcza z dziećmi. Pozdrawiam

  5. Ja znam ze 100 lekarzy,nauczycieli,inżynierów,księży czy policjantów którzy absolutnie nie powinni robić tego co robią…..i robią….Niestety rodzice muszą być czujni i zanim powierzą komuś dziecko powinni zrobić tzw wywiad środowiskowy i sami przyjrzeć się czy porozmawiać. Przecież już z rozmowy z danym człowiekiem można wiele wywnioskować…..A czasem może się okazać że ktoś rzeczywiście ma powołanie i będzie o wiele lepszy od znudzonych i leniwych trenerów robiących to tylko dla kasy !!!

  6. zazwyczaj to środowisko wyznacza standardy pracy i nie dotyczy to tylko trenerów. Mieszanie do tego Państwa jest zupełnie niepotrzebne. Przecież zniesienie wymogu posiadania licencji nie przekreśla systemu licencjonowania trenerów. Każdy prowadzący zajęcie z dziećmi tak jak i rodzic posyłający swoje dzieci na treningi sam bierze na siebie odpowiedzialność za swoje decyzje. (jest jeszcze kodeks cywilny)
    Być może licencja podwyższa standardy i chce aby moje dzieci chodziły do trenerów licencjonowanych, a może nie jest to mi potrzebne.
    Na marginesie proszę napisać kto z Państwa rodziców sprawdzał osobiście licencje trenera swojego dziecka,
    albo człowiek ufa trenerowi, albo sprawdza i ufa albo sprawdza i nie ufa Państwo do tego nie potrzebne. Takie działanie to cecha krajów i społeczeństw rozwiniętych, na drugim krańcu są korporacje zawodowe, które rękami Państwa próbują limitować liczbę swoich członków dopuszczanych do zawodu.

  7. Zawód trenera i tak w Polsce nigdy nie istniał. Kto gdzie się dopchał ten ma. Czy ktoś kiedykolwiek widział, żeby trenerom zaglądano w papiery? Licencje – wolne żarty! Kto i jak ma to sprawdzać?
    Weźmy same okręgowe związki i org. zawodów dzieci. Ktoś tego pilnuje? Mata – też jest licencjonowana – co z tego?
    Jakoś tam się jeszcze trzyma brać sędziowska, ale tam też wpycha się raczej po układzie.

    No i coś jeszcze? Trener ze stażem zawodniczym jest 10 razy lepszy od trenera bez stażu, ale po AWF.

    pzdro, judo is the best

  8. Niestety, do dobrego trenera będą trafiały tylko dzieci, których rodzice znają się na judo lub wogóle na sporcie i bedą szukali takich trenerow lub mają rozeznanie w srodowisku i będą posyłać do najlepszych, inni będą trafiać do takich instruktorów, ktorzy rozegrają lepiej to marketingowo. W ostateczności moze byc tak, ze dużo wartościowych dzieciaków trafi tam, gdzie nie powinny i źle prowadzeni na poczatku nie odniosą sukcesów, chociaz mają duzy potencjał.

  9. Po co te licencje?

    Czy „papier” na prowadzenie zajęć jest faktycznie potrzebny? Ci, którzy uczestniczyli w kursie, wiedzą że nie uczy on niczego wartościowego. Dla byłych czy aktualnych zawodników to wszystko „chleb powszedni”. Czy zawodnik z doświadczeniem (bez licencji) będzie gorszym instruktorem niż ktoś po kursie instruktorskim, ale ze słabym doświadczeniem zawodniczym?
    Uważam, że „uwolnienie” zawodów to całkiem ciekawy pomysł. Życie i tak zweryfikuje czy prowadzący zajęcia jest na tyle dobry i przystępny aby przyciągać chętnych na zajęcia.

    Czy licencja intruktorska spowodowała, ze staliście sie nagle lepszymi trenerami?
    Czy wyższy stopień (np czarny pas) spowodował, ze nabraliście nad umiejętności i mocy?:)
    Podejrzewam, że i przed tymi „papierami” byliście równie dobrzy w tym co robiliście…

    Pozdrawiam

  10. Byłem świadkiem jak osoba trenująca aikido i brazyliskie jujitsu robiła instruktora judo. Według ministerstwa proponuję aby papiery robili rodzice trenujących dzieci, podpatrzyli o-goshi i o-soto-gari oglądając swoje pociechy, bardzo często rodzice ci mówią trenerom co mają zrobić na zajęciach albo sugerują, współczuję trenującym, którzy dostaną się w takie ręce…..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *