Mocne słowa – „co można było spieprzyć, to spieprzyliśmy”

Sport/TK /19.08.2008 08:34
Polscy judocy po raz kolejny powrócili z igrzysk olimpijskich bez medalu. Zdaniem Ryszarda Zieniawy, współtwórcy największych sukcesów naszego judo, wyniki naszych zawodników w Pekinie pokazały, że cofnęliśmy się do początku lat 50. – czytamy w „Sporcie”.
– Lubimy rozpamiętywać niegdysiejsze sukcesy. A tu po prostu trzeba wziąć się do solidnej roboty. Mówiąc słowami piosenki Wojciecha Młynarskiego, wszystko co spieprzyć można było – spieprzyliśmy – powiedział Zienawa.

Podkreślił, że na przygotowania zawodników poszło trochę społecznego grosza, a tymczasem nie przełożyło się to na wyniki.
– Wynikowo jesteśmy znów na początku lat 50. Na macie oglądaliśmy zmęczonych i zagubionych zawodników. mam pretensje do trenerów, że zmarnowany został materiał ludzki.

Więcej szczegółów w „Sporcie”

Posted Under
Bez kategorii

9 thoughts on “Mocne słowa – „co można było spieprzyć, to spieprzyliśmy”

  1. Mimo wielkich osiągnięć Mistrza muszę stwierdzić, że tą wypowiedzią zbłaźnił się, gdyż od kilku lat jest szefem wyszkolenia PZJudo. Olimpiada nie wyszła ( brak medalu ) wniosek on musi odejść pierwszy, on odpowiada za pracę szkoleniową związku, zresztą po ostatnich olimpiadach wszyscy szefowie wyszkolenia zostali zwolnieni z powodu braku medalu. Mistrz swoje osiągnął, ale wiele lat temu, tego starożytnego judo już nie ma – chyba pora zawiesić judogę na wieszak i nie przeszkadzać młodszym. Aktualnie w mediach dużo mówi się o wymianie starych niewykształconych działaczy, niebawem wybory, boję się że w PZJ nic nie zmieni się, pora w związku oddać władzę, ale nie trenerom ( oni mają szkolić, a nie załatwiać swoje lub klubowe interesy) ale menedżerom, inaczej nic się nie zmieni.

    1. Racja. Skoro „Mistrz” dostrzega kryzys w Polskim judo i wie, że sam jest jego współautorem, to powinien zejść ze sceny. Nikt nie neguje jego osiągnięć trenerskich do lat ’80. Ale od tamtego czasu teoria sportu poczyniła ogromny postęp i dzisiaj wiele dawnych metod się nie sprawdza. Nie można patrzeć na dzisiejsze judo (ani tym bardziej na judo za 4 lata) przez pryzmat socjalistycznej szkoły. Tak samo związkiem sportowym powinien zarządzać ktoś, kto uzyskał wykształcenie w tym kierunku (tzn nie jest tylko pedagogiem ale przede wszystkim menagerem). Judo to sport o korzeniach inteligenckich w Polsce, więc wierzę, że napewno można znaleźć w naszym świecie osobę kompetentną do odpowiedzialnego i efektywnego pełnienia tej oraz pozostałych funkcji…
      Niestety nie podpiszę się imieniem i nazwiskiem, bo przede mną jeszcze długa kariera zawodnicza i nie potrzebuję mieć więcej wrogów w PZJ niż dotychczas… :) Pozdrawiam

  2. Cytat: „W związku ze zbliżającymi się wyborami do władz PZJ, otrzymujemy ostatnio informacje z prośbą o prezentację osób kandydujących.”

    Taka informacja jest na początku serwisu, ciekawy jestem kto będzie kandydować i jakie sylwetki osób zostaną tutaj zaprezentowane. Może rzeczywiście jest szansa, aby całe Polskie judo mogło zobaczyć przed wyborami kto będzie kandydować i kto będzie tworzyć nasze Polskie judo w czasie następnej kadencji.

    Pamiętajmy też o tym, że każdy nawet najmniejszy klub ma „mandat” i może głosować – korzystajmy z tej szansy i zmieniajmy jeżeli nam się teraz coś nie podoba.

  3. Pan Zieniawa potrafi tylko krytykować wszystkich i wszystko , począwszy od sędziów , a skończywszy na trenerach młodych i takich w jego wieku , nie wspomne juz o zawodnikach… On uważa się za ,…”mistrza” i tylko on wie jak uzdrowić polskie judo…więc mam do Pana Zieniawy propozycję: niech poprowadzi obecną kadrę polskich judoków , a potem zostanie fachowo oceniony przez wszystkich…

  4. Wsytęp judoków w Pekinie nie był udany ponieważ kadra trenerska podeszła nie profesjonalnie jak powinna.Trenerzy zamiast przygotowywać zawodników do najważniejszej imprezy to skupiali sie na wieczornych libacjach alkoholowych.Nigdy nie było profesjonalnego planu szkoleniowego,zawsze był albo ściągany z internetu albo wymyślany na poczekaniu.Czy to jest profesjonalne podejście Trenera Kadry seiorek Jerzego Czesława Dodziana?Pan Dodzian na Puchar Świata,dziwnym przypadkiem zapomniał zabrać ze sobą judogę,ale nie zapomniał zabrać kratę browara i w sposób bezczelny potrafił przejśc przez hall na oczach wielu ekip międzynarodowych.Przez cztery lata pełnienia funkcję trenera kadry seniorek nigdy nie podszedł profesjonalnie do przygotowań.Postawa trenerska jest nie do zaakceptowania gdy podczas treningu trener notorycznie dłubie w nosie i paznokciach u nóg,leży jak kłoda,nie uczestniczy w treningu technicznym ponieważ brak mu wiedzy na temat judo i wiedzy o zawodniczkach rangi światowej.Chciałybyśmy apelować że nie tylko w szermierce występuje syndrom choroby filipińskiej.Uważamy że Pan Dodzian przez 4y lata prowadzenia funkcji trenera kadry olimpijskiej judo wiecej poświęcił czasu na technice alkoholicacji niz na technice judo.Jest nam przykro ponieważ na tak ważnym stanwisku znajduje się tak nie profesjonalna i wypalona osoba,która tylko myśli o pieniądzach i alkoholu.Jak można było dopuścić taką osobę na takie stanowisko? Czy kontrole z PKOl-u nic nie widzą?a może razem z nimi piją?

  5. Jacy trenerzy i jakie szkolenie…? Wezcie popatrzcie ze Ci którzy tam pojechali byli najlepsi nie ma lepszych. Prawda jest taka ze jak Oni pokoncza kariery to obawiam sie ze juz nie wygramy zadnych walk co wiecej bedzie problem z kwalifikacjami. A co do szkolenia to my nie mamy zadnych podstaw ilu trenuje judokow w Polsce?… na ligach sa prawie sami juniorzy troche mlodziezowcow i kilku seniorow. nie ma kasy nie ma programu szkoleniowego nie ma marketingu i z calym szacunkiem dopoki na stolkach beda Ci sami ludzie to nic sie nie zmieni. A Pekin- chlopaki dali z siebie wszytsko jestem dumny ze moglem z nimi trenowac a jak ktos chce krytykowac to niech sam wejdzie na mate i pokarze na co go stac bo gadac kazdy potrafi.

  6. Myślę że Pan Zieniawa powinien posłuchać też innej piosenki Wojciecha Młynarskiego ,która moim zdaniem bardziej tu jest na miejscu ;-))
    ” Róbmy swoje ”
    …..Na łeb wam wali się ten kram,
    Aż sypią się zeń drzazgi,
    O skórze myśleć czas, a wam –
    Wam w głowie wciąż drobiazgi.

    Opinia sroga to, że hej,
    Odpowiadając przeto jej:

    Róbmy swoje,
    Pewne jest to jedno, że
    Róbmy swoje,
    Bo dopóki nam się chce,
    Drobiazgów parę się uchowa:
    Kultura, sztuka, wolność słowa, dlatego
    Róbmy swoje,
    Może to coś da? Kto wie?…

    Róbmy swoje,
    A Ty, Widzu, brawo bij,
    Róbmy swoje,
    A ty nasze zdrowie pij,
    Niejedną jeszcze paranoję
    Przetrzymać przyjdzie robiąc swoje, kochani,
    Róbmy swoje,
    Żeby było na co wyjść!

  7. Z PRZYKROŚCIĄ SIĘ MUSZE ZGODZIĆ Z PRZEDMÓWCĄ ŻE JAK ODEJDĄ CI CO BYLI W PEKINIE TO BEDZIE PROBLEM BY SIĘ WOGÓLE ZAKWALIFIKOWAĆ NA OLIMPIADE.PRZED OŚMIOMA LATY JAK KRAWCZYK JECHAŁ NA OLIMPIADE TO SIĘ MÓWIŁO ŻE ZAPŁACIŁ FRYCOWE BO BYŁ MŁODY.TERAZ ŚWIAT UCIEKA TAK BARDZO ŻE NIE DOGONIMY GO TYMI SAMYMI METODAMI SZKOLENIOWYMI CO DAWNIEJ.WIEK ZAWODNIKÓW STARTUJĄCYCH NA OLIMPIADZIE BARDZO SIĘ OBNIŻYŁ I NIE MOŻNA JUŻ IZOLOWAĆ MŁODYCH I JESZCZE MŁODSZYCH OD DOROSŁEGO JUDO.ZOBACZCIE KTO WYGRYWA W KATEGORIACH JUNIORÓW W EUROPIE I NA ŚWIECIE. AZEROWIE .GRUZINI,KAZACHOWIE, I OCZYWIŚCIE JAPOŃCZYCY.POTEM JADĄ NA OLIMPIADE I PRZYWOŻĄ MEDALE W WIEKU 19 LAT.A U NAS MAJĄ CZAS NA POWAŻNE JUDO.

  8. Jak możemy oczekiwać że nasi zawodnicy będą startować na olimpiadzie w wieku 19 lat skoro u nas zawody (zgodnie z klasyfikacją pz judo) zaczynają się w wieku 11-12 lat ? Te 7-8 lat różnicy do wieku 19 lat to trochę za mało. I tak dobrze, że są jeszcze trenerzy, którzy zajmują się młodszymi dziećmi chociaż jest to takie trochę nielegalne działanie… Druga sprawa – ile jest w Polsce klubów utrzymujących drużyny judo seniorów a nie korzystających z dotacji różnych ministerstw (szkolnych, mundurowych) ? Sam jestem ojcem dziecka zakochanego w tym sporcie i widze, jakie problemy napotykają osoby próbujące jakoś zachęcić/trenować małych adeptów tego trudnego sportu, ile ich to kosztuje wyrzeczeń i jakie napotykają trudności a przecież bez tych wszystkich uks-ow, lzs-ow (nie wiem czy takie jeszcze wytrwały w dzisiejszym komercyjnym sporcie), bez masowej pracy z dziećmi i młodzieżą nie można oczekiwać sukcesów w „starszym” judo.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *