Nieznajomość przepisów boli. Azerbejdżan rozkłada ręce.

Nieznajomość przepisów boli, a jak bardzo to odczuła ekipa Azerbejdżanu w turnieju drużynowym podczas walki o brązowy medal.

Kiedy prowadzili z Ukraniną 3:0, została podjęta w drużynie Azerbejdżanu niefortunna decyzja, nie walczymy, poddajemy się i tak mamy zwycięstwo w kieszeni, niestety oznaczało to oddanie całego meczu.

Zaskoczenie na twarzy nie tylko zawodników i rozłożone w geście zdziwienia ręce judoki.

Ukraina wygrywa 5:0.

8 thoughts on “Nieznajomość przepisów boli. Azerbejdżan rozkłada ręce.

  1. Ale jestem ciekaw czy sędziowie uznali to za niezgodne z duchem Judo, czy faktycznie przepisy mówią, że 2 x Maitta skutkują Hansoku.

    1. Z tego co rozmawiałem z jednym z sędziów, podjęta została decyzja o „niesportowym zachowaniu” prawdopodobnie niezgodnie z duchem Judo – poddanie bez walki. Rozumiem ukaranie zawodnika, który się poddaje – dyskwalifikacja z walki, ale absolutnie nie rozumiem sytuacji z całą drużyną. Wyraźnie było widać, że ostatni zawodnik chciał wyjść do walki i nie wiadomo czy poddałby walkę czy też nie. Nie można jednak karać całej drużyny – bo to jest niesportowe zachowanie. Analogicznie było w przypadku Mereta, który zrezygnował z ostatniej walki ze względu na kontuzję (co pokazywał). To zawodnik indywidualnie może podjąć decyzję czy jego zdrowie jest warte dalszego poświęcenia. Idea walki do końca szczytna, ale nie do końca życia i utraty zdrowia. Przecież w samym Judo za zachowania zagrażające życiu i zdrowiu własnemu lub oponenta, jest przewidziana dyskwalifikacja.

  2. All competitors in the line-up for the team contest presented to the Sport Director and at the official bow on the mat have to
    compete. If one competitor does not compete the team will lose by disqualification!

    Przepis to przepis, zawodnik mógł wyjść na matę i dać się rzucić, złapać w osaekomi, odklepać shime albo kansetsu waza, jednak wybrał sposób niezgodny z a) duchem judo b) przepisami obowiązującymi na zawodach.

    Pozdrawiam

    1. @Ski – oznacza to, że według tego przepisu jeśli zawodnik nie uczestniczy w zawodach/meczu można zdyskwalifikować całą drużynę … czyli jeśli, któryś z nich się „uszkodzi” na tyle, żeby nie móc dalej współzawodniczyć … dyskwalifikujemy całą drużynę. Dura lex sed lex, widać jednak, że działacze nie myślą i pozostawiają zbyt wiele do interpretacji. W tym wypadku stanowczo za wiele. Moja interpretacja z zawodnikiem niezdolnym do walki będzie także prawidłowa, ponieważ wyczerpuje ten zapis: „If one competitor does not compete the team will lose by disqualification!”. Jeśli trzymać się przepisów i tego co się stało na zawodach – Azer wyszedł na matę, po hajime poddał walkę – uczestniczył w walce! Nic, absolutnie nic nie może zabronić mi się poddać w walce. Maite jest dla bezpieczeństwa. Wchodząc na matę stwierdzam, że nie mogę walczyć, bo złapałem kontuzję, która uniemożliwia mi dalszą walkę – poddaję walkę. Oczywiście potem sędziowie rozpoczęli farsę, ponownie rozpoczęli walkę i w trakcie tejże walki (ewidentnie toczącej się) dostał hanse, a więc walczył i uczestniczył w zawodach przez co nie było znamion do zastosowania przepisu. Tak naprawdę sędzia jest w stanie uwalić całą drużynę z powodu tego zapisu mimo, że nie ma spełnionych warunków dla tego zapisu.

  3. To jest bardzo proste. Jeżeli masz kontuzję to LEKARZ wycofuje zawodnika, a nie nagle zawodnik widząc, że mecz jest wygrany odpuszcza. Ten sam zawodnik walczyłby, gdyby wynik jeszcze nie byłby rozstrzygnięty. Poza tym to nie jest pierwszy raz jak taka decyzja jest podjęta na poprzednich Mistrzostwach również takie decyzje były podejmowane, więc drużyny powinni znać te przepisy.

    1. Dokładnie, dodam tylko że przed każdym meczem kierownik ekipy musi zgłosić skład drużyny na mecz, można więc wyciągnąć wniosek, że skontuzjowanego zawodnika by nie wpisał. Mowa była o poddaniu się podczas walki – oczywiście zawodnik ma prawo się poddać, ale to nie oznacza, że nie dostanie hansokumake. Akcja była zdecydowanie against the spirit of judo, wyszedł do walki tylko po to, żeby się poddać. W świetle przepisów jest to akcja (mowa tu o akcji wbrew duchowi judo) równoważna z ucieczką poza matę, bezpośrednim uderzeniem czy też innym zachowaniem, które należy piętnować.

      O farsie raczej nie powinno być mowy, tylko o nieporozumieniu komunikacyjnym, zawodnik miał być zawołany ponownie na matę nie po to, by otrzymać drugą szansę na walkę, tylko żeby otrzymać bezpośrednie hansokumake.

      Nie mi oceniać decyzje europejskiej komisji, uważam jednak że (tak jak przedmówca stworzył) KOLEJNY raz w podobnej sytuacji eju stanowczo piętnuje takie zachowanie i podkreśla, że wartości promowane przez naszą dyscyplinę (szeroko rozumiany szacunek, walka do końca, duch sportowej rywalizacji) i które powinny stanowić filary, czy też podstawy funkcjonowania zawodników, sędziów i trenerów, nie mogą być zapomniane i/lub zastąpione przez zachowanie cyniczne i cwaniackie – w negatywnym tego słowa znaczeniu.

      Pozdrawiam

    2. @referee – nie jest proste. Lekarz wycofa mnie jeśli zgłoszę mu kontuzję przed rozpoczęciem meczu lub wezwę go w trakcie. W przepisie NIE MA INFORMACJI KIEDY I PRZEZ KOGO MOŻESZ BYĆ WYCOFANY aby nie zinterpretować tego następująco: „If one competitor does not compete the team will lose by disqualification!”. Nie ma też napisane JAK TRAKTOWAĆ PODDANIE SIĘ, bo przecież zawodnik de facto walczył i w trakcie walki się poddał, a gdzie jest napisane, że jak podda się po czy przed dotknięciem (dźwignia, duszenie), bo przecież jak się poddasz w trakcie duszenia czy jak koleś wyłamuje łokieć z barkiem przy ude-garami to nadal poddałeś walkę i NIE UCZESTNICZYSZ DALEJ. Przepis jest strasznie ogólny i przez to można go sobie interpretować jak się chce, „bo sędzia główny zawsze ma rację”. Przepis, żeby go stosować bezpośrednio powinien zawierać bezwzględną definicję kiedy to poddanie się jest traktowane jako tchórzostwo i brak ducha sportu. Przepis powinien brzmieć:
      „„If any competitor from team avoid competing and surrends until first grip or action (excluding case of retracting by medic) – the team will lose the match by disqualification!”. Tłumacząc: „Jeśli którykolwiek z zawodników w drużynie unika współzawodnictwa i poddaje się przed pierwszym uchwytem lub akcją (wykluczając sytuację wycofania przez lekarza) – drużyna przegrywa mecz przez dyskwalifikację!”.
      Wybacz, ale nie jest argumentem, że kiedyś też ktoś takie decyzje podejmował bo decyzje podjęte na podstawie interpretacji złych przepisów nadal są złe. A są złe ponieważ są NADAL nieczytelne i nieprecyzyjne, skoro pomimo takich sytuacji (o jakich wspominasz), nadal są takie sytuacje jak ta w Warszawie.

  4. Skl dobrze to podsumował. Każdy przepis może mieć swoją interpretację. Bo twój zapis można zinterpretować, że jeżeli złapał uchwyt to już się może poddać, a nie o to chodzi. Obecnie zapis jest na tyle czytelny, że jakoś nikt go nie zastosował do przypadku który omówiłeś. Mamy taki sport gdzie każdy przypadek musimy indywidualnie rozpatrywać, bo zawsze coś może być pomiędzy.
    Co do sędziego niestety faktycznie nie zrozumiał poleceń bocznych. Powinien ogłosić bezpośrednio Hansokumake.
    Na koniec przytoczę klasyka
    „Judo trzeba czuć”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *