Pekin 2008 – Podsumowanie Igrzysk Olimpijskich

benging_0.jpgDzisiaj odbyły się ostatnie walki na Olimpiadzie. Dla Judo ta olimpiada to już historia. Wszyscy żałujemy, że nasza dyscyplina nie dostarczyła nam żadnego medalu, była by to dobra promocja naszej dyscypliny, ale taki jest już sport, jedni wygrywają inni przegrywają. Ja miałem swoich faworytów i im dziękuję za ich walki.

Poniżej przedstawiam zestawienie wszystkich wyników:

Kobiety

kat. wag. 48 kg.

1. Alina Alexandra Dumitru – Rumunia
2. Yanet Bermoy – Kuba
3. Paula B. Pareto – Argentyna
3. Ryoko Tani – Japonia
5. Pak Ok Song – Korea Płn.
5. Ljudmiła Bogdanowa – Rosja
7. Eva Csernoviczki – Węgry
7. Ana Hormigo – Portugalia

kat. wag. 52 kg

1. Dongmei Xian – Chiny
2. An Kum Ae – Korea Płn.
3. Soraya Haddad – Algieria
3. Misato Nakamura – Japonia
5. Szołpan Kalijewa – Kazachstan
5. Kim Kyung-Ok – Korea
7. Ilse Heylen – Belgia
7. Ana Carrascosa – Hiszpania

kat. wag. 57 kg

1. Giulia Quintavalle – Włochy
2. Deborah van der Veken-Gravenstijn – Holandia
3. Ketleyn Quadros – Brazylia
3. Yan Xu – Chiny
5. Maria Pekli – Australia
5. Barbara Harel – Francja
7. Aiko Sato – Japonia
7. Bernadett Baczko – Węgry

kat. wag. 63 kg
1. Ayumi Tanimoto – Japonia
2. Lucie Desosse – Francja
3. Won Ok Im – Korea Płn.
3. Elisabeth Willeboordse – Holandia
5. Driulis Gonzalez – Kuba
5. Claudia Heill – Austria
7. Urska Zolnir – Słowenia
7. Ysis L. Barreto Rodriguez – Wenezuela

kat. wag. 70 kg.

1. Masae Ueno – Japonia
2. Anaysi Hernandez – Kuba
3. Ronda Rousey – USA
3. Edith Bosch – Holandia
5. Annett Bohm – Niemcy
5. Leire Iglesias – Hiszpania
7. Anett Meszaros – Węgry
7. Yuri Alvear – Kolumbia

kat. wag. 78 kg.

1. Xiuli Yang – Chiny
2. Yalennis Castillo – Kuba
3. Jeong Gyeong-Mi – Korea Południowa
3. Stephanie Possamai – Francja
5. Edinanci Silva – Brazylia
5. Esther San Miguel – Hiszpania
7. Lkhamdegd Purevjargal – Mongolia
7. Heide Wollert – Niemcy

kat. wag. +78 kg.

1. Wen Tong – Chiny
2. Maki Tsukada – Japonia
3. Lucija Polavder – Słowenia
3. Idalys Ortiz -Kuba
5. Kim Na-Young – Korea Południowa
5. Tserenkhand Dorjgotov – Mongolia
7. Samah Ramadan – Egipt
7. Anne-Sophie Mondiere -Francja

Mężczyźni

kat. wag. 60 kg.

1. Choi Min-Ho – Korea Płd.
2. Ludwig Paischer – Austria
3. Riszod Sobirow – Uzbekistan
3. Ruben Houkes – Holandia
5. Dimitri Dragin – Francja
5. Gal Yekutiel – Izrael
7. Will Frazer – Kanada
7. Craig Fallon – Wielka Brytania

kat. wag. 66 kg.

1. Masato Uchishiba – Japonia
2. Benjamin Darbelet – Francja
3. Yordanis Arencibia – Kuba
3. Chol Min Pak – Korea Płn.
5. Alim Gadanow – Rosja
5. Mirali Szaripow – Uzbekistan
7. Giovanni Nicola Casale – Włochy
7. Aheen El Hady – Egipt

kat. wag. 73 kg.

1. Ennur Mammadli – Azerbejdżan
2. Ki Chun Wang – Korea
3. Rasuł Bakijew – Tadżykistan
3. Leandro Guilheiro – Brazylia
5. Dirk van Tichelt – Belgia
5. Ali Malomat – Iran
7. Yusuke Kanamaru – Japonia
7. Gienadij Biłodid – Ukraina

kat. wag. 81 kg.

1. Ole Bischof – Niemcy
2. Kim Jae-Bum – Korea Południowa
3. Tiago Camilo – Brazylia
3. Roman Gontiuk – Ukraina
5. Guillaume Elmont – Holandia
5. Nyamkhuu Damdinsuren – Mongolia
7. Euan Burton – Wielka Brytania
7. Robert Krawczyk – Polska

kat. wag. 90 kg.

1. Irakli Tsirekidze – Gruzja
2. Amar Benikhlef – Algieria
3. Hesham Mesbah – Egipt
3. Sergei Aschwaden – Szwajcaria
5. Yves-Matthieu Davreville – Francja
5. Iwan Perszin – Rosja
7. Andriej Kazusenok – Białoruś
7. Eduardo Santos – Brazylia

kat. wag. 100 kg.

1. Tuwszinbajar Naidan – Mongolia
2. Akszat Żytkiejew – Kazachstan
3. Mowlud Miralijew – Azerbejdżan
3. Henk Grol – Holandia
5. Przemysław Matyjaszek – Polska
5. Lewan Żorżoliani – Gruzja
7. Daniel Hadfi – Węgry
7. Sungho Jang – Korea Południowa

kat. wag. + 100 kg.

1. Satoshi Ishii – Japonia
2. Abdullo Tangrijew – Uzbekistan
3. Oscar Brayson – Kuba
3. Teddy Riner – Francja
5. Mohammad Reza Rodaki – Iran
5. Łasza Gujedżiani -Gruzja
7. Tamerlan Tmienow – Rosja
7. Joao Schlitter – Brazylia

Posted Under
Bez kategorii

12 thoughts on “Pekin 2008 – Podsumowanie Igrzysk Olimpijskich

  1. naprawdę wielka szkoda…. jak już autor wspomniał, każdy medal to ogromna promocja dla dyscypliny sportowej, sam znam mnóstwo osób, które zaczęły trenować po złocie Nastka…

  2. ludzie ocknijcie sie czego szkoda ,a z kad maja sie brac sukcesy czas na zmiany w szkoleniu młodych adeptów tego szlachetnego sportu.Ludzie nasze polskie judo jest na skraju przepasci jak nic sie z tym nie zrobi to na nastepna olimpiade nikt nie zdobedzie kwalifikacji……….czas na zmiany powtarzam trzeba zacząc od góry.Coraz mniej jest młodych co sie tą dyscyplina sportu interesuje ,bledy w szkoleniu zle podejscie ludzi wpływowych.A jest jeszcze z czego wybrac ale trzeba cos z tym zrobic,kłótnie na górze ,w okregach do rozwoju tej dyscypliny sie nie przysłóża.Zróbmy coś apeluje do wszystkich co ten sport kochają nigdy nie jest za pózno ale ocknijmy sie!!!świat idzie do przodu widac to po wynikach a my?

  3. „Panuje ogólne niezadowolenie, szczególnie zawodników. Nie oszukujmy się – moje wyjście z zarządu oraz próba zwołania zjazdu, który miał wyłonić nowe władze i poszukać innej drogi działania, wynikała z nieprofesjonalnego zarządzania związkiem przez prezesa. Brak jest podstawowych komórek organizacyjnych – sztabu szkoleniowego, działu marketingu. Kiedy ja byłem zawodnikiem, czy działaczem, decyzje podejmował jednoosobowo prezes Adam Lisewski. Myślę, że to się nie zmieniło – kontynuował. – Zarzuty Sylwii Gruchały o złej pracy związku na pewno są w części słuszne. W rozmowach zawodnicy mówią mi, że nie dzieje się tak, jak by oni chcieli. Dla szermierzy igrzyska się już skończyły, więc mogę powiedzieć jedno – związek funkcjonuje źle. Wszystko jest oparte na grupie „ulubieńców” prezesa, którzy działają zgodnie z jego wolą. Już dwa lata temu środowisko szermiercze – przede wszystkim działacze i trenerzy, nie opowiedzieli się za zamianami. Wygrywają małe interesy – prezes może dać więcej sprzętu, czy prawo organizacji turnieju. To takie polskie typowe piekiełko, bagienko, w którym przestałem uczestniczyć – dodał.”
    Jakby zamienić niektóre nazwiska, to byłby obraz PZJudo chyba…

  4. Zawsze mi się to podobało. Gdyby był medal na igrzyskach – pojawiły by się gratulacje dla zawodników i trenerów klubowych (tak było w kontekście kwalifikacji do igrzysk). Brak medalu – oczywiście kopanie Związku, systemu szkolenia, trenera kadry, itp (nigdy zaś zawodników ani trenerów klubowych).
    Kochani zawodnicy (bo tacy najczęściej tu piszą) – weźcie się do roboty i przestańcie zwalać winę na innych.
    Zawsze łatwo jest znaleźć winnego, tylko co będzie, gdy jedynym na którego można zrzucić winę będzie ślepy los, który akurat nam na drodze postawił niewygodnych przeciwników.

    Co do olimpijczyków – szczerze gratuluję im osiągniętych tam wyników, bo być w pierwszej piątce (Matyjaszek), czy siódemce (Krawczyk) świata to naprawdę wielkie osiągnięcie.

    Nie zapominajmy, że sama kwalifikacja do igrzysk jest osiągnięciem!

    Co do anonima piszącego o analogii sytuacji PZJ do sytuacji u szermierzy. Masz jakieś dowody? Sam nie jestem entuzjastą obecnych władz – wiele należy zmienić, ale pisząc mocne słowa trzeba mieć poparcie tych słów, bo inaczej stajesz się niewiarygodnym plotkarzem.


  5. poparcie słów…hmm…od czego by tu zacząć…może od słów Pana Krzesińskiego : „Brak jest podstawowych komórek organizacyjnych – sztabu szkoleniowego, działu marketingu.”-o ile sztab szkoleniowy PZJudo coś robi (pomijam obecność w nim ludzi, którzy, choć zasłużeni dla polskiego judo, pozostali chyba w latach jego świetności-70-tych i 80-tych), to tzw. dział marketingu chyba nie bardzo. i to nawet nie wspomnę o braku rozpowszechniania naszej dyscypliny w kraju, czy chociażby w stolicy, gdzie Związek funkcjonuje (Mistrzostwa Europy Open ogladały tłumy na trubunach…nie wspomnę o kwalifikacji olimpijskiej-Turnieju Warszawskim…na te zawody zwykłe plakaty były tylko na szybach hali). ciekawe ile osób przyjdzie na Mistrzostwa Europy Juniorów we wrześniu-pewnie nikt, bo sukcesów na Igrzyskach nie było, a marketing….:/
    nie ma co wspominać o jakimkolwiek sponsorze strategicznym dla Związku a w obecnych czasach to przecież podstawa. wystarczy, że zwykle sprzęt dla zawodników (judogi, dresy itp.) jest albo za duży, albo za mały (pomimo tego, że conajmniej 2-3 razy do roku podają oni swoje wymiary…), albo dostarczony na ostatnią chwilę przed startem na najważniejszych imprezach.
    no i choćby kupno zwykłych biletów lotniczych, kiedy ekipa lecąca na zawody czeka na lotniskach całej Europy po kilka godzin na swoje loty, bo Panowie w Związku nie bardzo chyba potrafią rezerwować bilety na loty bezpośrednie (które są zresztą tańsze)
    to są małe rzeczy, ale od podstaw trzeba chyba zacząć.
    aha-i jeszcze jedno, że tak odniosę się do słów Pana Krzesińskiego…”Wszystko jest oparte na grupie „ulubieńców” prezesa, którzy działają zgodnie z jego wolą”…w PZJudo raczej nie trzęsie wszystkim Pan Prezes, ale jeden z panów z Bytomia…większość wie, o kogo chodzi :)
    a co do słów Pana drogi Anonimie…”Zawsze mi się to podobało. Gdyby był medal na igrzyskach – pojawiły by się gratulacje dla zawodników i trenerów klubowych (tak było w kontekście kwalifikacji do igrzysk). Brak medalu – oczywiście kopanie Związku, systemu szkolenia, trenera kadry, itp (nigdy zaś zawodników ani trenerów klubowych).”- jak dla mnie rzecz jest dość prosta-gratulacje za kwalifikacje oczywiście…należą się zawodnikom, ale też trenerom klubowym…ale nie bardzo ma się to do samego startu na Igrzyskach, gdzie bezpośrednimi przygotowaniami zajmowali się trenerzy kadry (pomijam zawodników z Bytomia, bo ich przygotowaniem zajmował się trener klubowy-najlepiej zresztą wypadli) a Związek powinien zapewnić im optymalne możliwości do treningu. a mówiąc o szkoleniu…większość z naszej kadry to zawodnicy doświadczeni ale 30 letni-wiek piękny, ale gdzie są ich następcy? to już chyba sprawa szkolenia…mam nadzieję (i wiem, że pewnie zaraz w odpowiedzi znajdzie się tu kilka nazwisk dobrych zawodników, ale…), że będzie miał kto nas reprezentować na kolejnych Igrzyskach. i nie mówię tu o „rodzynkach”, tylko o grupie dobrych zawodników i zawodniczek która będzie mogła stworzyć trzon kadry olimpijskiej. i o ile u mężczyzn jest kilku kandydatów, to u kobiet troszkę jakby ich mniej…ale obym sie mylił…czego sobie i wszystkim życzę :)

  6. Na oficjalnej stronie IJF ukazał się następujący tekst:

    „JUDO HISTORIC MEDALS IN BEIJING 2008

    – Ronda Rousey (USA, bronze, -70kg), first ever Olympic medal for USA judo.
    – Ketleyn Quadros (BRA, bronze, -57kg), first ever Olympic medal for Brazil in judo.
    – Ketleyn Quadros (BRA, bronze, -57kg), first ever Olympic medal for a Brazilian woman in individual sports.
    – Ryoko Tani (JPN, bronze, -48kg), fifth Olympic medal for Tani, only judoka with this record.
    – Rasul Boquiev (TJK, bronze, -73kg), first ever Olympic medal for Tajikistan.
    – Elnur Mammadli (AZE, gold, -73kg), first Olympic gold for Azerbaijan in judo.
    – Paula Paretto (ARG, bronze, -48kg), first Olympic medal ever for Argentina in judo.
    – Four double crowned Olympic champions (consecutive 2004-08) confirmed in Beijing: Masato Uchishiba (JPN, -66kg), Xian Dongmei (CHN, -52kg), Ayumi Tanimoto (JPN, -63kg) and Massae Ueno (JPN, -70kg). The list in the entire judo Olympic history already includes Peter Seisenbacher (AUT, -90kg), Hitoshi Saito (JPN, +100kg), Tadahiro Nomura (JPN, -60kg), David Douillet (FRA, +100kg) and Ryoko Tani (JPN, -48kg).

    Manoela Penna, Press IJF ”

    W ostatnim zdaniu najwyraźniej zapomnieli o naszym (przed laty) dwukrotnym złotym medaliście olimpijskim.
    Próbowałem to sprostować, jak widać bezskutecznie.
    Może PZJudo upomni się o naszego (przed laty) Mistrza.

    1. Rozumiem, że mogli przeoczyć Waldemara Legienia, bo to było dość dawno… Ale nazwiska takie jak James Pedro, czy Flavio Canto są jeszcze całkiem aktualne w świecie judo, więc nie wiem skąd takie przekłamania w powyższej notce.

    2. Ale o co chodzi, przecież w tym artykule piszą o historycznych sukcesach judoków na igrzyskach w Pekinie. Co ma Legień do Pekinu? Przecież tu nie startował.
      Może Wam to przetłumaczyć z agnielskiego?

  7. Dużo wyżej wymienionych patologii niestety jest prawdziwa. Ktoś w telewizji ładnie to sformułował, mówiąc, że obecne związki sportowe są żywym pomnikiem socjalizmu. Pełno w nich niekompetentnych osób. I nie mam tu zamiaru nikogo obrażać, po prostu ktoś nie posiadający wykształcenia w danym kierunku, nie powinien pełnić odpowiedzialnej funkcji. W innych dyscyplinach zaczyna się rewolucja, wszczęta początkowo przez team szermierczy. Okazuje się, że na podobnych zasadach funkcjonuje wiele dyscyplin w Polsce. Nie wystarczy tu uderzyć się w pierś i powiedzieć „tak, to nasza wina…”! Tu potrzeba zmian, radykalnych niejednokrotnie. Zarówno zmian personalnych, jak i modyfikacji wszystkich mechanizmów, na których opiera się działanie tych „hydr”.
    Chciałbym jeszcze uzupełnić powyższą wypowiedź. Organizacja turniejów jest u nas cudowna – pięknie przygotowana hala, catering, hotel… Tylko nie ma widzów. Brakuje tego, co mnie oszołomiło, gdy wychodziłem na matę na Turnieju Paryskim – setek, tysięcy ludzi którzy się pasjonują judo! To dla nich są transmisje w TV i oni utrzymują to judo na powierzchni we Francji, Rosji, Japonii czy Holandii. Bez popularyzacji dyscypliny nie ma odpowiedniego naboru, sponsorów i koło się zamyka. A jak w Polsce jest popularyzowane judo, to widać gołym okiem. Rozumiem że nie ma kibiców na Pucharze Świata w Spale albo Pruszkowie (swoją drogą to chory pomysł robić tam zawody!) ale jeśli w cetrum Warszawy podczas Mistrzostw Europy trybuny świecą pustkami, to znaczy że coś jest nie tak!
    Kolejna rzecz to funkcjonowanie PZJ. Nie mogę pojąć tego, że korespondencję z zagranicą prowadzi łamaną angielszczyzną starszy pan, który o judo nie wie zbyt wiele a swoje myśli przelewa na papier za pomocą maszyny do pisania… Albo nasz cudowny „Mistrz”, który neguje wiedzę nauk takich jak fizjologia, higiena żywienia czy psychologia słowami „sralis magdalis”! :)
    Co do chłopaków z Bytomia, to rzeczywiście wypadli najlepiej, chociaż i tak poniżej swoich ambicji :( . Jednak trzeba oddać sprawiedliwość, że są oni najstarszymi członkami naszej ekipy i mają największy staż w Igrzyskach Olimpijskich (to już ich trzecie). A dla reszty (poza Krzyśkiem) były to pierwsze zawody tej rangi. Początki u naszych dzisiejszych tuzów też nie były najlepsze… Nie mniej szkoda że bez medalu, bo i Robert i Przemek byli od niego na wyciągnięcie ręki, prowadząc walki o medal.
    Podpisałbym się ale szkoda mi dalszej kariery… :) Pozdrawiam

    1. MAsz rację, ze się nie podpisujesz bo zaraz by Cię ci z zarządu zniszczyli. To są niereformowalne osoby. Niektórzy z nich to wielka pomyłka!!!! o tym wszyscy wiedzą a najbardziej ci co to wykorzystują. Zobaczcie w czym nasi trenują, startują i jak wyglądają??? toż to Rumunia lat 50-tych! Myślę, że „POLSKIE JUDO” zarżnęli właśnie oni niekompetentni chciwi pseudo działacze i pseudo trenerzy! Nasze ekipy są pełne działaczy a dla zawodników brakuje już miejsca!! to jest nasz skandal, ale czy nikt się z tym nie rozprawi??? dalej mają rządzić ci wszyscy pseudo….???? Jeszcze najlepiej wyglądają polscy sędziowie, ale to chyba też zasługa jeszcze poprzedniego kierownictwa bo te ich garnitury zaczynają świecić hahaha a może od tego, że muszą się przeciskać do maty poprzez grupy zawodników, trenerów, pseudo działaczy czy kibiców. Za moich czasów jak szedł sędzia to wszyscy robili mu miejsce bo szedł…Pan/Pani Sędzia!!!!! Ale jak ich szanują to widać na zawodach, działacze mają ich w d…e więc i reszta też!! Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *