‚Początkowo uznałem to za bardzo kiepski żart, ale niestety…Szok’ – wywiad z Pawłem Zagrodnikiem

żródło: tylkoigrzyska.pl
Dla judoki, Tomka Kowalskiego wypadek motocyklowy to koniec marzeń o igrzyskach w Londynie. Jak sam przyznał nasz judoka, pogodził się już z tą sytuacją. W jego miejsce na igrzyskach w Londynie wystąpi Paweł Zagrodnik, zawodnik Czarnych Bytom.

Bartłomiej Czaja: Wypadek Tomka Kowalskiego zasmucił całe sportowe środowisko. Jak i kiedy Ty dowiedziałeś się o wypadku Adamca i Kowalskiego?
Paweł Zagrodnik: Przez to że musiałem wyjechać ze zgrupowania na weekend na uczelnie, to o wypadku dowiedziałem się dopiero rano, dzień po zdarzeniu. Muerte wysłał mi sms-a. Początkowo uznałem to za bardzo kiepski żart, ale niestety…Szok.
BC: Tomek Kowalski twój największy rywal w kategorii 66kg jest mocno poobijany i prawdopodobnie nie wystartuje na IO. W tej sytuacji to Ty zajmiesz jego miejsce. Chyba nie tak wywalczonej nominacji olimpijskiej się spodziewałeś ?
PZ: Kwalifikacje nie zdobywa się dla kraju w danej kategorii (tak jak to było kiedyś) tylko personalnie. Ja i Tomek wywalczyliśmy miejsca na IO indywidualnie dla siebie. Kowal był wyżej w rankingu i miał pierwszeństwo w reprezentowaniu kraju na tej prestiżowej imprezie, ja byłem na rezerwie. Na wypadek, gdyby Tomkowi się coś stało ja miałem wskoczyć za niego. Oczywiście, nie liczyłem ale przygotowywałem się tak samo jak Kowal, żeby go wspomóc i obciążyć kiedy trzeba.
BC: Wypadek ten zmienił też Twoje życie ponieważ po raz pierwszy w karierze wystartujesz na IO ? Jak będą wyglądały Twoje przygotowania do tej imprezy?
PZ: Na pewno jest to wielki prestiż i zaszczyt wystąpić na Igrzyskach. Jak już wcześniej wspomniałem przygotowywałem się do Igrzysk tak jak miałbym tam startować, więc wiele się nie zmieni.
BC: Tomek był faworytem wielu kibiców i fachowców sportowych. Czy nie będziesz odczuwał presji związanej ze swoim startem ? Ludzie będę porównywać Ciebie do Tomka, a jak dobrze wiemy Wasz styl walki i charaktery są diametralnie inne.
PZ: Ja i Tomek jesteśmy innymi zawodnikami, mamy inny styl walki i inne możliwości w związku z tym nie czuję presji. Nie zamierzam być Tomkiem, więc nie interesuje mnie to, że ktoś próbuję nas porównać. Obecnie koncentruję się na treningu, żeby na IO być przygotowany w 200 procentach i wypaść jak najlepiej.
BC: Podczas igrzysk będziesz niżej rozstawiony niż byłby Tomek czy masz szansę jeszcze zmienić swój ranking jak wygląda rozstawienie podczas IO. Czy zamierzasz jeszcze startować przed IO ?
PZ: Z tego co mi wiadomo rozstawienia na IO są z rankingu olimpijskiego który został zamknięty wraz z Mistrzostwami Europy w Czelabińsku. Zarówno Ja i Tomek nie znajdowaliśmy się w pierwszej 8 więc obaj nie mamy prawa do rozstawień. Przed Igrzyskami raczej nie planuję startu, ale też nie wykluczam. Wszystko będzie dostosowywane do potrzeb treningowych i ewentualne modyfikacje będą realizowane w trakcie przygotowań.
BC: Ostatnie ME w Czelabińskiu nie były w Twoim wykonaniu najlepsze, bo już w pierwszej walce przegrałeś z utytułowanym Węgrem Ungvarim. W Londynie czeka Cię jeszcze trudniejsze zadanie bo na starcie nie ma już słabych rywali. Jaki cel minimum sobie stawiasz ?
PZ: Ostatni start nie wyszedł mi tak jak zakładałem. Popełniłem kilka błędów które zaważyły o wyniku. Do Londynu jest jeszcze ok 2 miesiące, myślę że to wystarczająco dużo czasu żeby naprawić błędy i zoptymalizować formę. Wiem że jest to naprawdę trudny turniej i o medal będzie ciężko, ale Igrzyska żądzą się swoimi prawami i często potrafią zaskoczyć.

Posted Under
Bez kategorii
Tagged

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *