Rok po wyborach i Prezes Polskiego Związku Judo – dalej zakładnikiem swoich wyborców !!

Szkoda bo liczyliśmy na człowieka z wizją, otwartego na nowe. Dobrego menagera który potrafi wybierać to co jest dobre dla Judo. Tak pięknie przemawiał, że połączy zwaśnione strony, że ma plan i osoby z którymi zrealizuje wszystkie zmiany. Co mamy ? Księgowego, który naprawia dokumentacje rzekomo tak niechlujnie prowadzoną przez poprzednika, że potrzeba aż 12 miesięcy żeby to uporządkować. Chciało by się rzec, że cały potencjał Prezesa i Zarządu poszedł właśnie w to. Tego oczekiwaliśmy? To pięknie, ale co z Judo? Promocja Judo tego w ogóle nie ma.

Strona PZJ wymuszona telefonami i artykułami. Bo i to by nie było zmienione. Pomysły na Judo i jego popularyzację – to rozmowa jakbyśmy rozmawiali o wyprawie na Marsa. Wszelkie pomysły typu: Czas na Judo spotykają się z odpowiedzią to zrób, przygotuj! Tylko to utwierdza mnie w przekonaniu, że po raz kolejny gremium Judo wybrało źle, a w tym wypadku bardzo źle !!

Sezon w pełni i ani jednej akcji PZJudo poza standardem zima-lato? Dział szkolenia myśli, że sami coś zrobimy, a oni tradycyjnie się pod tym podpiszą. Gdzie są akcje z udziałem trenerów kadr w Regionach ? To norma w innych krajach! U nas nic po za standard! Czyli co ? Kreatywność Dyrektorów Sportowych sprowadza się do wydania pieniędzy ze środków przyznanych przez MSiT!! Strach się bać jakby coś sami wymyślili ! Jakieś wymiany z Ukrainą, z Białorusią choćby z Czechami. Na próżno czekać!!

Brak konsekwencji Prezesa w przymuszaniu zawodników do startu Pucharze Seniorów. Z jednej strony zakazujemy super wyjazdu grupie Junior do Niemiec, a z drugiej zgłaszamy w tym terminie do Sarajewa Kłys i Kowalczyk i Borowską !! I wszystko usprawiedliwia bo ustaliliśmy, że liga indywidualno-drużynowa seniorów jest najważniejsza, a nie obchodzą nas wyniki w Juniorach więc przewracamy do góry nogami program dla Juniorów !!Jest tak jak pisał w swoim piśmie do Prezesa opublikowanym przeze mnie na judoinfo Juliusz Kowalczyk:

nie mający środków i siły przekonywania zostaną w klubie bądź wystartują w Luboniu,
Ci, których stać pojadą tam, gdzie uznają, że uzyskają lepszy efekt sportowy, ( tam ,do Bremen do Sarajewa – swoich zawodników wysłał Kowalczyk, jeden z nielicznych co ma kręgosłup, wie co robi i w dodatku nie boi się pomruków Prezesa)
Ci, którzy już systematycznie nie trenują, a dotychczas chcąc się sprawdzić, mobilizowali się i startowali w Mistrzostwach Polski teraz nie wystartują, bo nawet nie będą wiedzieć, że muszą startować w LID, a nawet jak się dowiedzą to nie zmobilizują się na jeszcze dwa starty w roku.

Szkoda więcej pisać Związek dziś jest dla siebie samego, a nie dla nas Judoków !! Czekamy już na wybory ! Przykre ale prawdziwe! Jestem tym faktem osobiście zawiedziony. Dla tych co myślą, że będzie dobrze ! Stwierdzam nie będzie bo nie ma kto tego zrobić – osób kreatywnych brak !!

Rafał Marcinkiewicz