sędziowanie

Co jakiś czas pojawiają się na forum informacje dotyczące niekompetentnego lub wręcz stronniczego sędziowania. Pojawiają się również opinie o walce z patologią jaką niewątpliwie jest celowe wypaczanie przez sędziów wyników. (chociaż w stosunku do takich „sędziów” raczej powinno używać się innego określenia, np. sędziole , żeby podobnie jak kibiców od kiboli, oddzielić ich od sędziów przez duże S).
Na wczorajszej MM-ce w Koszalinie zobaczyłem to, o czym do tej pory tylko słyszałem. Poziom sędziowania dużej części walk ( szczególnie na matach A i D)był na tyle żenujący, a wypaczanie wyników na tyle bezczelne, że wzbudzały wśród zawodników i kibiców na przemian śmiech, wściekłość, zdziwienie i zażenowanie.
Do panów i pań którzy uważają , że zdobycie punktów a tym samym pieniążków dla swoich klubów czy województw na MM-ce jest wystarczającym powodem do celowego wypaczania wyników: NIE JEST !. Jest to tak samo etyczne , jakby było np. okradzenie listonosza, żeby wesprzeć swój klub czy region. Jedyna różnica, to ta , że to pierwsze nie jest karane.

Takie „sędziowanie” obraża zawodników, kibiców i Judo.

31 thoughts on “sędziowanie

  1. a ja wszystkim krytykantom sędziów zrobić kurs ,ubrać marynarkę i stanąć na macie….Może wtedy zobaczą skąd bierze się niski poziom sędziowania .
    Nie dotyczy to tylko waszego regionu .

  2. Jest problem. Dużo Sędziów nie czuje judo, a bez tego nie da się Sędziować. To video pokazuje że arbiter nie czuje kiedy zaczyna, a kończy się akcja i kto w danej chwili kogo kontroluje. Wielokrotnie w takich sytuacja ja sam nie wytrzymuje i głosno komętuję bo uważam że tylko w taki sposób można się bronić prze złymi werdyktami i tylko w taki sposób można zwrócić uwagę na ewidentne błędy Sędziów. Problem jest nieco szerszy i takich sytuacji z błędami będzie dużo więcej. Jest coraz mniej chętnych do sędziowania, a i fachowców też jest coraz mniej.

  3. 3 techniki nie zaliczone dla białego, gdyby to ode mnie zależało to ten Pan na macie nie sędziowałby przez minimum rok, dokształcając się. Tylko pytanie czy był sędzia klasyfikator był, bo jeśli tak to też powinien zostać zawieszony

    1. Był sędzia klasyfikator. Był tez doświadczony sędzia boczny z Grudziądza ( niebieski zawodnik z Bydgoszczy). Było też dużo innych, jeszcze bardziej rażących, sytuacji. Je również mam nagrane, ale chyba nie jest konieczne umieszczanie ich na youtubie.

  4. czyli albo wchodzisz na matę, ring, murawę, itd.. albo siedź cicho, a jak plują to mów, że deszcz pada.
    Zawsze też można zdjąć marynarkę i zejść z maty.
    Nie wiem skąd bierze się niski poziom sędziowania, ale nie uważam że inny jest niemożliwy. Na większości zawodów ten poziom jest co najmniej dobry.
    W swoim poście piszę głównie o celowym wypaczaniu wyników.
    I choćby to było nie wiem jak powszechne, to nigdy się z tym nie zgodzę. Akceptując takie niesportowe zachowania nie można twierdzić, że Judo jest czystym sportem, czy że niesie za sobą wartości. Bo wtedy to jest czysta hipokryzja.

  5. Pewnie, że masz rację. Jeśli to jest celowe to nie ma to nic wspólnego ze sportem i judo. Nie znam tego Sędziego z video i nie wiem czy długo sędziuje czy dopiero się uczy, a gdzie są boczni ? To MMM czy turniej mikołajkowy ?

  6. Takich wypadków całe mnóstwo , gorzej gdy „sędzia” nie widział i nie zaliczył , chęć zorganizowania zawodów jest tak duża w niektórych klubach że przypadkowość dopuszczenia ludzi do sędziowania przeraża , czasami jest takie wrażenie że to ludzie z łapanki

  7. Gdyby chociaż uważnie czytali i oglądali było by nie najgorzej a oni to tylko chyba okładki i obrazki oglądają, ale paru dobrych mamy tylko giną w tłumie niestety

  8. Sędziowie też są powiązani z klubami, reprezentują swoje ośrodki i serduszko bije często za Swoimi…..Może rozwiązaniem byłoby jako sędziów klasyfikatorów zapraszać ludzi np z Czech czy Niemiec, którzy powinni być bezstronni i natychmiast ucinać tzw „sytuacje”…..:))

  9. a kto będzie go prowadzić ? rodzice trenerzy czy zawodnicy?
    Ranking sędziów jest prowadzony przez GKS przy PZJudo dla sędziów będących w szkoleniu centralnym .Reszta jest szkolna w okręgach .
    Na zawodach regionalnych najczęściej, aby zejść z kosztów organizator zaprasza „różnych” sędziów z okolicy ,którzy nie zawsze są nawet sędziami zweryfikowanymi w okręgu .W czasie zawodów najczęściej są do nich kierowane pretensje/ słuszne i nie /. I później są żale ,że na zawodach x było skandaliczne sędziowanie .
    Wnioski z tego postu można samemu wyciągnąć ….

    1. To taka sugestia sprawa do dogadania, rodzice od razu odpadają wiadomo tu nie będzie obiektywizmu, trenerzy ? czemu nie, tak jak w skokach skrajne oceny odpadają, wyciągamy średnią i mamy ocenę na koniec roku może jakieś suwenir?? można pogadać na ten temat

  10. Instruktorze pretorianie, co cię skłoniło do zdobycia uprawnień?Pewnie trenowałeś kilkanaście lat, odnosiłeś sukcesy jako zawodnik, aktywnie działałeś dla judo?
    A może po prostu stwierdziłeś, że nikt nie jest godzien szlifować perły talentu twojego syna i tylko ty możesz uczynić z niego diament?Szczera odpowieź na to pytanie wyjaśniła by bardzo wiele.Twoja arogancja, wodzowska pewność siebie i łatwość ferowania wyroków i jeśli ktoś widzi twoje działania w innym swietle to co??Kłamie!
    Mając w chwili obecnej uprawnienia instruktorskie (nie wiem od kiedy?)z pełną swobodą
    i przekonaniem przekreślałeś sens pracy doświadczonych trenerów różnych klas włącznie z mistrzowską.Epitetami „hamulcowi” określałeś ludzi, którzy całe swoje życie poświęcili judo – tylko dlatego, że mieli inny punkt widzenia(czytaj dużo szersze horyzonty).Gdybyś uważał na kursie instruktorskim, dowiedziałbyś się kilku podstawoych
    zasad, którymi należy się kierować szkoląc młodych judoków.Dla kilkunastoletnich dzieci najważniejsza jest motywacja wewnętrzna(to znaczy, że nie musisz ciagać ich po całej Europie by się rozwijały, zorganizuj zajęcia w ten sposób by czerpały z nich przyjemność i czuły, że potrafią coraz więcej są sprawniejsze i bardziej pewne siebie, cieszyły się ze współuczestniczenia w grupie).
    Lecz ty w swej nieomylności wolisz wyważać otwarte drzwi – dlaczego?Bo nie lubisz słuchać lub nie rozumiesz co ktoś życzliwy pragnie ci przekazać.Ofiarami twoich działań
    są nie tylko całe rzesze dzieci wyeksploatowanych intensywnym treningiem lecz także ich rodzice, którzy w ten sposób przyczyniają się do zniszczenia kariery swojego dziecka(np.taki szogun-przkonany, że techniki może się nauczyć już tylko od Iliadisa lub Huzingi bo w Polsce nikt nie jest już w stanie mu pomóc).Presja jakiej poddajecie swoje latorośle jest większa niż w elitarnych oddziałach specjalnych a to przecież są tylko dzieci.Jak długo to jeszcze potrwa?Dopóki nie zaczną mysleć
    samodzielnie lub nie ulegną poważnej kontuzji.
    Bardzo przewrotne jest to, że kiedy się nie uda(patrz MEJm 2010 MEJ 2011) – umywasz ręce i mówisz to nie moja wina, nie jestem trenerem!Więc kto kłamie?W Polsce grzecznościowo „panie trenerze” określa sie także instruktorów, oddając w ten sposób szacunek ludziom, którzy poświęcają czas swojej rodziny nie swoim dzieciom.Dlaczego więc z takim lekceważeniem i swadą obrażasz prawdziwych trenerów, którzy nie tylko zadbali o uprawniwenia instruktorskie, lecz poświęcili kilka lat życia na ukończenie odpowiedniej uczelni wyższej i z dziećmi na macie spedzili po kilkadziesiąt lat?Po to by swoim podopiecznym nie robić krzywdy, jaką może wyrządzić kiepsko wykształcony amator trafiajacy do sportu przez przypadek.
    Drogi panie trenerze, możemy jeszcze długo się spierać ale poziom dyskusji niebezpiecznie oscyluje wokół zera(3 młodziczki – w takim razie kłamstwo bo była mowa o zawodnikach-dziecinada, podobnie jak medal, który kupiłeś i z dumą nosiłeś;dwóch twoich krajan sędziuje walkę już prawie dorosłym mężczynom na poważnym turnieju(jeden jest z ich klubu), bezczelnie oszukując a ty mówisz , że nic ci do tego?A gdzie twoja wrocławska solidarność lub chciaż sentyment do swojej stajni?).
    Widzę też oczywiście pozytywne aspetkty twojej działalnoiści a mianowicie kiedy jest kiepska pogoda wchodzę na twoją stronę i od razu cisnienie mi skacze…
    A to dlatego, że nie jesteś obiektywny.Do jednego worka wrzucasz wartościowe sukcesy i śmieszne wyniki prowincjonalnych zawodów.Jesteś szowinistą wrocławskim nie znającym umiaru, jak w tym dowcipie – wrocławianin został oszukany: przygrzał rywala na yuko a tamten przetoczył go na ippon.To musi irytować, oczywiście nie ludzi z twojego otoczenia (jeszcze zanim nie zabierzesz im dziecka do Brazylii).Relacjonując zawody zagraniczne potrafisz zachwycać się 7 msc dziecka ze swojej stajni, słowem nie
    wspominając o wygraniu tego samego turnieju przez Polaka spoza JCP.
    Ale to wszystko pestka, najbardziej żal mi tych dzieci, które wracają z zagranicznego campu w pon i we czwartek jadą na kolejny turniej z campem U11.
    Jedno pytanie?Kiedy się uczą (także judo)?
    Jacek 45 i feniks jesteście blisko pretoriana, nakłońcie go tym razem do realizacji waszych pomysłów odnośnie sędziowania – myślę, że to rozwiązałoby problem(zagranica i ranking)a jemu przyniosłoby mój niekłamany podziw.Nie warto umierać za pretoriana, lepiej go zreformować i wykorzystać tam gdzie może przynieść korzyść naszemu udręczonemu judo.

    1. Szok ! To na pierwszy rzut oka i nie z tego że mama – rodzic zawodniczki klubu cytuje takie rzeczy (wszystkie nowinki te i poprzednie) tylko z tego jaką „popularnością” cieszy się moja osoba wśród Trenerów Warszawskiego Klubu.

      Strach pomysleć jakbym spędził więcej czasu z tymi panami, co by wymyślili (raptem 3 dni w Zakopcu 2010 i parę godzin na spotkaniu JCP z Trenerami Kadry U17 w Cetniewie 2010). Jestem pod wrażeniem co niektórzy mogą wymyślić aby tylko nie pojechać na turniej czy camp razem z JC Poland. „Hamulcowy” tak coś w tym stylu napisałem i takie mam przekonanie. Reszta to kolejne nie trafione lub przekręcone fakty i manipulacje. Wszyscy we Wrocławiu wiedzą że trenowaniem mego syna zajmuje się od początku czyli od 4 roku życia Maciej Kwiatkowski !! Nie ja ! Wszyscy też wiedzą że kalendarz imprez (na cały rok campy, starty i inne obozy) mego syna jest ustalany z jego trenerem jw.

      Uprawnienia zrobiłem i cały czas się doskonalę w całkiem innym celu !

      Odpowiadam Pani Prezes tylko dlatego aby inni mogli zobaczyć jak jest naprawdę z moją osobą i nie żyli w przekonaniu że wyjazd do Japonii to tylko dla seniorów juniorów i że jest to mega wydażenie. Japonia, Kazakhstan, Rosja, Korea, Brazylia jedziesz gdzie chcesz ! Ćwiczysz z najlepszymi, ot tak ! Czas skończyć z kompleksami, nie jesteśmy gorsi od Niemców czy innych nacji którzy tam jeżdzą od wielu lat kilka razy w roku ! Te wszystkie lata poświęciłem na zdobywanie kontaktów z najlepszymi trenerami i organizatorami imprez judo w Europie i na Świecie dla dobra naszej całej młodzieży (bez podziału na kluby). Nic w zamian nie oczekuję tylko zawsze jednego „kontroli” tak aby ktoś tego nie zepsuł poprzez jakieś incydenty (np. zostawienie brudnej maty po noclegu lub nie zapłacenie za nocleg) i po to powstał JC Poland z kierownikiem ekipy czyli mną (Ci co z nami jeżdżą wiedzą o co chodzi). Pozdrawiam

  11. I stało się oczom własnym nie wieżę, czy to Ta sama Osoba pisze czy jakiś większy zespół ani ładu ani składu 100 wzajemnie wykluczających się tez i wniosków, nijak się do tego odnieść, LITOŚCI Panowie Panie Prezes, rozwiążmy jedną sporną i jak mi się wydaje najważniejszą bo od tego się chyba zaczęło to jest terminów organizowania campów po przez poszczególne kluby, końcówka roku przed nami przerwy świąteczne ferie zimowe może jakieś propozycje? A tak na koniec to chyba koniec naboi u Pani Prezes bo takiego bełkotu to dawno nie czytałem. Pozdrowionka

  12. Z dyskusji wyciągnąłem następujące wnioski:

    1) trudno wymagać wysokiego poziomu sędziowania przy małym wynagrodzeniu dla sędziów. Obecne nie jest wystarczające dla udziału na danym turnieju przynajmniej kilku sędziów profesjonalistów.
    2) decyzje sędziów nieprofesjonalnych zawsze będą dyskusyjne i podważane (w tym niesłusznie) z powodu naturalnego braku obiektywizmu rodziców, kibiców, trenerów. Żeby zostać sędzią profesjonalnym trzeba się uczyć tej sztuki też na zawodach
    3) nierozstrzygnięte wątpliwości podczas zawodów powodują ferment w środowisku
    4) turnieje , na których brak obiektywizmu są źle oceniane, a powtórny w nich udział co najmniej niechętny.
    To może tak:
    Stworzyć np. formułę fair play , gdzie organizator deklarując jej stosowanie na danym turnieju czy zawodach zapewnia ich przeprowadzenie w duchu czystej sportowej rywalizacji. Robi to poprzez:
    1) zatrudnienie odpowiedniego składu sędziowskiego (min. 1 „profesjonalista” na macie) . Jeżeli przy 4-ech matach dodatkowa opłata na 1 sędziego wyniosłaby 200 zł., to koszt zawodów wzrósłby o 800 zł. Gdyby to wystarczyło, to do rozważenia sposób pozyskania środków ( przy 300 startujących daje to wzrost startowego o ok. 3 zł). Owszem byłoby to kolejne przerzucanie kosztów na startujących, jednak w porównaniu z sytuacją gdy zawodnik ponosi koszt wyjazdu, startowego, czasami noclegu , po czym jest on niesłusznie zdyskwalifikowany w pierwszej walce , byłby to wybór mniejszego zła. Poza tym do rozważenia dla organizatora byłyby niewątpliwe korzyści płynące z dobrych opinii o jego zawodach/turnieju.
    lub/i
    2) organizator zapewnia odpowiedni sprzęt do nagrywania i odtwarzania danych walk. Decyzję sędziego może zakwestionować trener i na jego wniosek, po obejrzeniu danej akcji decyzja sędziego może być zmieniona. Żeby uniknąć zbytniego zamieszania można ustalić limit takich wniosków.
    3) zrobić coś innego
    4) nie robić nic

  13. Myślę że Pani „Prezes” jest w stanie uczyć jeździć Roberta Kubicę…….Ja nie kumam po co ta cała nagonka i gdzie sens ……? Kiedyś na zawodach do pewnej wspaniale ferującej wyroki sędziny ktoś krzyknął – wracaj do garów !!!

    pzdr Jacek

  14. Trudno się z Warkiem nie zgodzić i te 3 lub 5 dodatkowych złociszy to chyba do strawienia a poziom zawodów może podskoczyć, a tabelka ogólnie dostępna z oceną sędziów, myślę że to już będzie dostateczna mobilizacja i może to nas uchronić przed takimi ASAMI

  15. „Hulaj dusza piekła nie ma ” dopiero w piątek wracam. Prezes kolejne żle zaszłyszane plotki , do tego totalnie absurdalna analiza danych i brak merytorycznej wiedzy o mnie . Tak po prostu stek bzdur. W piątek wracam to odpowiem krok po kroku. I stanie się -jasność ;)

  16. Proponuję aby pani/pan Prezes otworzyła/ł nowy wątek
    „Moje przemyślenia” i tam wylewała/ł swoje żale
    na temat działalności Pretoriana i nie zaśmiecała/ł
    innych wątków.
    A swoją drogą na pewne rzeczy nie ma sensu odpowiadać.

  17. Zgadzam się z Pretoianem i popieram jego społeczną jakby nie było działalność. Gdyby nie jego inicjatywa to moje dziecko które trenuje już 11 lat poza Pucharem w Szczyrku nie miałoby do tej pory oakzji, aby zobaczyć jak to robią inni… .Prezes myślę że każdy popełnia jakieś błędy, ale żeby taki lament.., z kąd u Ciebie tyle zawiści? Pretorian robi wiele dobrej roboty i nawet jeżeli czsem trafiłaby mu się jakaś wpadka, to myślę, że to nie przekreśla jego zsług.Pozdrawiam i proponuje co niektórym policzyć do 10-ciu..

  18. Witam

    Wątek dotyczy sedziów i sędziowania .Nie jest chyba problemem załozyc watek pracy trenera i/lub działacza.

    Bardzo fajnie opisał propozycje rozwiazań tematu głównego w tym watku Warek.

    dodam tylko ,że sedziowie to :

    1 . grupa ,która sie albo rozwija lub zwija jak inne grupy
    2 . kasa klubu na sędziowanie jest/jest za mało/brak
    3 . rozstaw zawodów = sedziowie tez nie moga być w kazdym miejscu o jednym czasie = planowanie zawodów w roku kalendarzowym.

    ps.Poznałem Pretoriana na zawodach „wiejskich” i myślę ,że dużo Judo straci jeżeli Pretorianowi się odechce :)

    Pozdrawiam i życzę wszystkim więcej dystansu i szerszego spojzenia na kazdy problem

  19. Taaaaaaaaaaaaaaaak

    Stare przyzwyczajenia pozostają. Lepiej nic nie robić i krytykować. To daje przewagę bo nie popełnia się błędów. Proszę zauważyć do JCP może należeć każdy ( bez względu na klub, który reprezentuje). Wiele zawodniczek i zawodników nadal trenowałoby w domu i walczyłoby na zawodach krajowych gdyby nie działalność Pretoriana. Okazało się, że już nie tylko Europa ale i świat stały się dostępne. Nie ma się co martwić tymi zawodnikami co myślą, że mogą się uczyć tylko od Iliadisa. Jak nie pojmą, że są w błędzie to z nich i tak nic nie będzie. A sędziowanie na zawodach jest bardzo często fatalne. Zawodnicy ( często jeszcze dzieci) bardzo ciężko trenują i jeżeli wynik wypacza złe sędziowanie to często zniechęca do dalszej pracy. Na szczęście coraz więcej zawodów odbywa się z możliwością podglądnięcia walki i zweryfikowania decyzji sędziowskiej.
    eMKa
    p.s.
    wolałbym uważać, że błędy sędziowskie są przypadkowe i naprawdę wynikają z braku doświadczenia sędziego ale niestety czasem myślę jest drugie dno.

  20. Sam już też poruszałem wątek sędziowania na zawodach. Boli jak się jedzie na zawody i sędziowie mylą się na niekożyść kogoś kogo się zna. Problem sędziowania nie dotyczy tylko judo, choćby ostania afera z sędziami piłkarskimi. Zastanawiający dla mnie jest jednak beton, który trzeba skruszyć aby mozna było np w piłce nożnej oglądać na żywo powtórki i na tej podtsawie uznać lub nie uznać goloa czy faulu. W judo chodzi o dużo mniejsze pieniądze (buhaha, jeżeli chodzi wogóle o pieniądze), wydaje się, że łatwiej jest wprowadzić możliwość powtórek.

  21. Mam parę pytań. Na razie pytań, bo na komentarze jestem tu za krótko:
    1. Ilu według Was jest sędziów na macie?
    2. Ilu sędziów ocenia czyli decyduje o walce?
    3. Czy na zawodach organizowanych przez PZJ, musi być macie minimum jeden związkowy?
    4. Co PIERWSZE robi sędzia, gdy po półtorej godzinie sędziowanie na macie schodzi na pół godziny przerwy?
    5. Czym się różni ‚sędzia okręgowy szkolenia centralnego’ (zielona plakietka) od ‚sędziego kręgowego’ (zielona plakietka)??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *