Skandaliczne zachowanie Kierownika Zawodów i Członka Zarządu na Pucharze Polski Juniorek i Juniorów w Luboniu

W dniu 11.03.2017r. doszło do skandalicznej i bulwersującej sytuacji na zawodach judo w Luboniu k/Poznania. Kierownik zawodów zakwestionował licencję zawodnika wydaną przez PZJudo i usunął zawodnika z turnieju. Zawodnik był zgłoszony do turnieju i zarejestrowany na oficjalnej liście startujących umieszczonej na stronie prowadzonej przez PZJudo: link do strony poniżej:

http://www.pzjudo.pl/index.php?m=10&kat=wyniki&id=36&lg=pl&zid=401&kats=4250,

Po wadze, w trakcie losowania zawodników, trener – opiekun zawodnika dowiedział się, że w dokumentach, które służyły za podstawę wydania licencji dla zawodnika niezrzeszonego, brak jakiegoś dokumentu i należy uzupełnić dokumentację. Tak na marginesie ciekawe w jaki sposób Kierownik zawodów zapoznał się z dokumentacją służącą za podstawę wydania licencji przez PZJudo, skoro dokumenty są w Warszawie, a w sobotę biuro PZJudo jest nieczynne. Protest na zawodach zgłosił Przedstawiciel byłego klubu zawodnika, notabene członek zarządu PZJudo, który uchwalał regulamin zmiany barw klubowych polskiego związku judo, a w nim paragraf 4 pkt 4 cyt. „PZJudo niezwłocznie po wydaniu licencji informuje o tym poprzedni klub sportowy. Poprzedni klub sportowy zawodnika może w terminie 14 dni od otrzymania od PZJudo informacji o wydaniu licencji złożyć należycie udokumentowany protest, jeżeli zawodnik jest z poprzednim klubem związany umową o pracę lub inną umową cywilnoprawną” dalej w punkcie 5 czytamy cytat. „protest dotychczasowego klubu sportowego zawodnika zostanie rozpatrzony przez Zarząd PZJ w terminie 30 dni od daty wpływu”.  

Jak w powyższego wynika członek zarządu PZJudo złamał regulamin, który został przyjęty  uchwałą przez Zarząd PZJudo w dniu 20-22.01.2017r. Jeszcze bardziej skandaliczne jest zachowanie  „Kierownika Zawodów”, który służalczo, na wniosek członka zarządu usunął z zawodów zawodnika. Tym samym postawił się ponad Zarząd Związku – sam rozpatrzył protest. Ciekawe jakie konsekwencje Zarząd Związku wyciągnie w stosunku do służalczego kierownika (przychodzi na myśl słynny sędzia na telefon) oraz członka zarządu, który nadużył swoich kompetencji w celu osiągnięcia partykularnych celów – zastąpił cały Zarząd Związku wychodząc z założenia, że jak pożyczył Związkowi kasę to wszystko mu wolno.  Ci dwaj Panowie naruszyli fundamentalne wartości promowane przez sport, takie jak uczciwość, zasada fair play, czy poszanowanie innych uczestników współzawodnictwa. Manipulowanie zawodami sportowymi to forma sportowego oszustwa, która prowadzi do wypaczenia idei nieprzewidywalności zawodów sportowych.

Nie mniej w tym wszystkim najbardziej szkoda zawodnika, który przygotowywał się do powyższych zawodów i został niezgodnie z wszelkimi zasadami kultury z nich wykluczony. Nikt nie wziął po uwagę, że aby dotrzeć na zawody musiał pokonać kilkaset kilometrów, ponieść koszty (dojazd, wynajęcie trenera – opiekuna, startowe). Prawdziwi zawodnicy wiedzą ile trzeba zostawić potu  na macie, aby w judo coś osiągnąć. Niestety w polskim judo, jak widać na powyższym przykładzie, nie liczy się zawodnik, który schodzi na ostatni plan, a układy kolesiowskie.

Z wyrazami szacunku i podziwu dla prawdziwych judoków

Roman Kurtyka