Spalona ziemia czy kraj mlekiem i miodem płynący – wybory w PZJ.

Wybory tuż tuż, a tak naprawdę nic nie wiemy. Więc sami sobie wszystko ustalamy! Co dla Związku dla Judo i z kim chcą zrobić kandydaci na Prezesa PZJudo. Wiemy, że te wybory już noszą znamiona wadliwie zwołanych, wiemy, że problem jest ze statutem lub jego brakiem (tego uchwalonego ostatnio). Wiemy od jednego z kandydatów, że dług Związku się zwiększył! Jak traktuje się nas wyborców ? To są wybory? Żaden z kandydatów nie przedstawił nam swojego gabinetu (osób z którymi chce pracować) . Jeden z kandydatów napisał program i chwała mu za to. Program dość oczywisty i skromny. Większość zapisów tego programu to norma tak bowiem powinien właśnie działać Związek. Reszta nie zdradzi bo im ukradną pomysły ?! Kogo nie będzie i kto na pewno nie dostanie niczego w zamian za poparcie. ( informacja własna od Kandydatów) I tak, pan Krzysztof Wiłkomirski nie widzi żadnej posady i nie ustalał żadnych profitów dla Tomasza Blacha ( który zbiera dla niego głosy po Polsce ) to samo dla pana Kownackiego , pan Jacek Zawadka nie widzi w Związku żadnej funkcji dla pana Mirosława Błachnio, pan Wiesław Blach twierdzi, że wyciągnął wnioski i nie widzi nikogo z poprzedniego układu ( Zarządu) , pan Juliusz Kowalczyk chce pracować z każdym komu dobro Judo leży na sercu i nikogo nie skreśla. To tyle reszta jest tajemnicą którą może poznamy jeszcze przed kongresem lub na kongresie! Co Wy o tym myślicie ?

Posted Under
Bez kategorii