Wojaże młodych „Rysiów” – Ljubljana / Budapeszt 2012 !

UKJ „Ryś” Warszawa jeden z bardziej rozjeżdżonych teamów w Polsce ! Po raz kolejny Trener Cezary Borzęcki stawia na doświadczenia w startach zagranicznych i to od najmłodszych lat. Brawo !! Popieramy !! Relacje z zawodów :

Ljubljana:
„W ten weekend (14-15 kwietnia) nasza niewielka 7-mio osobowa ekipa bierze udział w turniejach na Słowenii i na Węgrzech. Dzisiaj nasi zawodnicy wystartowali w turnieju Bezigrad Cup w Ljubljanie. Dwójka naszych maluch wywalczyła 2 brązowe medale: Beebeto (34 kg) i Kowal (30 kg).
Turniej odbywa się w 4 kategoriach wiekowych: funny, dzieci, młodzicy i juniorzy młodsi i trwa 2 dni. My wystartowaliśmy tylko dzisiaj w kategorii dzieci, gdyż jutro przejeżdżamy do Budapesztu na taki sam turniej. Nasz klub reprezentowali: Michał Kowalczyk (30kg), Bartek Borzęcki (34 kg), Mikołaj Strzelczyk (38 kg), Maks Salamon (55 kg). Tuż przed startem , podczas rozgrzewki, kontuzji nabawił się Piotrek Kotecki, która niestety uniemożliwiła mu wzięcia udziału w zawodach. Najlepiej z ekipy wypadł Bebeto (B.Borzęcki), który wygrał 4 walki i przegrał 1, a tym samym zajął 3 miejsce. Drugi, także brązowy medal, zdobył Michał Kowalczyk wygrywając 2 i przegrywając 2 walki. Miejsce 9 wywalczył Mikołaj Strzelczyk wygrywając 1 i przegrywając 2 walki.
Cała trójka to zawodnicy z grupy funny a tutaj startowali w grupie dzieci, a więc o 2 lata starszych. Tym większe brawa dla naszych młodych „Ryśków”. Nie udał się start Maksowi, który po pierwszej walce odpadł z turnieju.
Turniej na Słoweni warty polecenia. Fajna atmosfera, gościnne przyjęcie dobre nie stronnicze sędziowanie. Widać, że organizatorzy przyłożyli się do organizacji. Co prawda walki sędziował na każdej macie tylko 1 sędzia ale miał do pomocy „care system” (kamera). Słoweńcy przyjęli nas naprawdę bardzo miło. Docenili nasz trud związany z kilkunastogodzinna podróżą. Spaliiśmy na macie w klubie przylegającym do hali i na zawody mogliśmy zejść w klapkach i w judogach. W zawodach wzięły udział zawodnicy kilku państw: Polska, Słowenia, Czechy, Włochy, Corwacja, Bośnia, Serbia, Austria.
Jutro nasi zawodnicy wystartują na turnieju w Budapeszcie. Czekamy na kolejne medale”

Budapeszt:
„Po wczorajszym starcie w turnieju na Słoweni dzisiaj (15.04) nasi młodzi zawodnicy wzięli udział w mocnym turnieju w Budapeszcie. Najlepiej z ekipy wypadł Bebeto (Bartek Borzęcki), który w kategorii do 33 kg wygrał wszystkie 5 walk zajmując tym samym 1 miejsce. Bebeto w drodze do złota pokonał 2 zawodników z Węgier, 2 zawodników z Ukrainy i 1 ze Słowacji. Dobry występ zaliczyli także trzej pozostali zawodnicy. 5 miejsce wywalczył Michał Kowalczyk w kategorii 30 kg, który przegrał o wejście do finału decyzją sędziów. Kowal wygrał wcześniej 3 walki. W wadze 36 kg miejsce 9 zdobył Mikołaj Strzelczyk, który wygrał 2 walki i przegrał 2. Dla Michała i Mikołaja były to niewątpliwie najmocniejsze zawody w życiu. Widać było u nich braki w doświadczeniu, które na pewno w miarę jeżdżenia po zawodach zagranicznych znikną.
W kategorii do 55 kg wystartował Maks Salamon, który pomimo iż walczył w starszej grupie wiekowej radził sobie całkiem nieźle wygrywając 1 walkę i minimalnie przegrywając kolejną. Pomimo szybkiego odpadnięcia z turnieju Maks zaprezentował sie dobrze. O dużym pechu może mówić Piotrek Kotecki, który podczas rozgrzewki przez walkami na Słoweni doznał urazu łokcia i niestety nie wystartował w żadnym turnieju. Szkoda bo w jego kategorii wagowej, szczególnie w Budapeszcie miałby z kim powalczyć. Warta podkreślenia jest u Piotrka wola walki. Pomimo kontuzji chciał walczyć jedną ręką. Jednak na taki wariant nie zgodził się trener.
Turniej okazał się dość mocnym i dobrze obsadzonym. Wystartowali w nim zawodnicy z wielu państw: Węgier, Ukrainy, Słowacji, Czech, Chorwacji, Serbii, Bośni, Polski, Rosji. Dużo do życzenia pozostawiał jednak styl sędziowania bardzo faworyzujący gospodarzy. Organizacja całego turnieju (pomimo wyświetlania wyników na LCD) też nie należała do najlepszych. Jednak pod względem sportowym turniej warty pojechania. ”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *