Autor: Krzysztof Głaz

Pokonać niepełnosprawność-niecodzienny pokaz judo „Czarnych Bytom.”

Preferowanie wychowania przez sport oraz praca na rzecz innych w duchu tolerancji należy do celów wychowawczych naszej szkoły. Pięknym przejawem ich realizacji był piątkowy poranek w Gimnazjum imienia Ojca Ludwika Wrodarczyka zapisał się w pamięci uczniów klas I , II i IIIa, nauczycieli oraz grupki młodzieży z sąsiedniego ośrodka ZDOREWiR-u wraz z ich opiekunami oraz dyrekcji obydwu szkól. Na matach w sali gimnastycznej z pokazem judo wystąpił Andrzej Sadowski-uczeń ZDOREWiR-u, który przybył wraz z ojcem –asystentem trenera Kadry Narodowej Piotrem Sadowskim(7 medali mistrza Polski) oraz kolegami z klubu, medalistami Mistrzostw Polski: Marcinem Koniecznym, Jackiem Bryszem, Kamilem Grochem i Kubą Raczyńskim. Gościom towarzyszyła pani Marta Sadowska-mama Andrzeja. Na pokaz, mimo wielu obowiązków przybył również redaktor „Głosu Radzionkowskiego”, pan Grzegorz Bylica.

Czytaj więcej

Nie chcę przestać, ale…piąć się dalej

A.Sadowski na macie„Czy oglądała mnie pani w telewizji”- zapytał Andrzej Sadowski z Bytomia- uczeń Gimnazjum Zespołu Dziennych Ośrodków Rewalidacyjno Edukacyjno Wychowawczych i Rehabilitacyjnych w Radzionkowie, gdzie od października prowadzę katechizację. Niestety nie widziałam programu emitowanego przez telewizję. Szkoda, że wówczas nie znałam jeszcze Andrzeja…

Czytaj więcej

Kiedy pełzam, jestem wolny

Andrzej miał być rośliną. Leżeć, patrzeć w sufit i robić pod siebie. – Niech lekarz, który kiedyś tak mówił przyjdzie, popatrzy na niego i powie mu to w oczy. Jestem pewny, że nie będzie miał odwagi – mówi jego przyjaciel Piotrek, patrząc jak Andrzej na macie… robi pompki
Andrzej wjeżdża na salę klubu „Czarni” Bytom na elektrycznym wózku, który w części kupili mu jego koledzy z klubu. Kosztował 18 i pół tysiąca, ale PFRON dawał tylko część. 16 lat Andrzej, jak mówi Piotr Sadowski, jego ojciec jeździł na wózku o napędzie „tatowym”. Kiedyś był uzależniony od obcych rąk, teraz, dzięki wózkowi i sąsiadowi, który z dobroci serca wyłożył na schodach do bloku dwie szyny, na spacer z psem wychodzi, a raczej wyjeżdża sam. Wiele rzeczy robi sam.

Czytaj więcej