Witam wszystkich fanatyków i sympatyków JUDO
Z Judo jestem związany od 40 lat. Byłem zawodnikiem AZS Przyjaźń ( trener Krzysztof Harasymowicz ) ,UWKS WAT ( trener Marek Marciniak ), Kadra Rembertów ( trener Ryszard Janiszewski ). Po zakończeniu kariery zawodniczej byłem związany z Klubem Judo AZS AWF Warszawa i personalnie z Antonim Zajkowskim. Od 1992 roku jestem członkiem i sympatykiem Uczniowskiego Klubu Judo RYŚ w którym trenował i startował jako zawodnik mój syn Tomasz Adamiec ( trener Cezary Borzęcki ).

Do kandydowania na Prezesa Polskiego Związku Judo namówili mnie przyjaciele, którzy w mojej osobie zobaczyli szansę na zintegrowanie środowiska i wyprowadzenie Związku z trudnej sytuacji finansowej. Jeden z argumentów, których używali to to, że nie jestem skonfliktowany z żadnym lokalnym środowiskiem judo w Polsce (chyba że o tym nie wiem). 14.12.2008 zostałem wybrany przez Kongres do Zarządu PZJ. Jednak w wyniku braku transparentności działań Prezesa Błacha ustąpiłem z Zarządu (wraz z innymi 6 członkami)
1.03.2010.

Pokrótce przedstawię program, który chciałbym zrealizować:

  • Zakończyć tzw. nakazowo – kolesiowsko – rozdawczy system rządzenia związkiem. Wszelkie decyzje o wydatkowaniu pieniędzy muszą być transparentne i podejmowane zgodnie ze statutem i obowiązującymi przepisami prawa, na podstawie uchwały Zarządu.
  • Przywrócić właściwe relacje oparte na zaufaniu i wzajemnych konsultacjach programowych, z Ministerstwem Sportu i Turystyki – głównym i jedynym sponsorem PZJ.
  • Wprowadzić zasadę równego dostępu wszystkich środowisk i członków Związku do otrzymanej dotacji w obszarze sportu wyczynowego i rozwoju kultury fizycznej. Wprowadzić czytelne zasady podziału środków.
  • Zorganizować i wprowadzić do realizacji zasadę tworzenia lokalnych ośrodków szkolenia judo dla różnych grup wiekowych poprzez pozyskanie środków centralnych i samorządowych.
  • Zoptymalizować i ograniczyć koszty organizacyjne funkcjonowania biura, zwiększając wydatki na pion szkoleniowy, który jest podstawą funkcjonowania Związku.
  • Przywrócić do praktycznej realizacji partnerskie relacje PZJ – Okręgowe ZJ – Kluby.
  • Nie traktować członków Związku tylko jako płatników składek. Wszelkie obowiązkowe obciążenia finansowe dotyczące członków PZJudo powinny być ustalane tylko za zgodą Kongresu (np. wysokość opłat za licencje)
  • Pozyskać do współpracy ikony Polskiego Judo i za ich pomocą dodatkowe finansowanie ( sponsorów, programy edukacyjne i szkoleniowe ).

Pomysły można i trzeba mnożyć i starać się je realizować. Nie mam żadnych zobowiązań w stosunku do potencjalnych moich wyborców. Obiecuję normalność i profesjonalizm. W moim zarządzie jest miejsce zarówno dla ludzi doświadczonych jak i dla młodych z inwencją i optymizmem. Bez zmiany atmosfery i nastawienia części działaczy, kadry zarządzającej i szkoleniowej nie zmienimy naszej rzeczywistości.

Nie mam ciśnienia na bycie Prezesem PZJudo. Nie zależy od tego mój status finansowy i społeczny. Jestem właścicielem firmy motoryzacyjnej handlowo – produkcyjnej z której dochód pozwala mi na tzw. estetyczne życie Liczę na wsparcie wszystkich, którzy rzeczywiście są zatroskani aktualną kondycją finansową, sportową, organizacyjną i moralną naszego judo.

Ze sportowym pozdrowieniem.

Michał Adamiec.