Nie tak wyobrażał sobie walkę z Pawłem Nastulą Yusuke Masuda. Kibice nie zdążyli usiąść na swoich miejscach po owacyjnym przywitaniu polskiego zawodnika, gdy walka… została zakończona. To była pierwsza walka byłego mistrza judo w formule MMA w Polsce. Kibice zgromadzeni w hali Atlas Arena w Łodzi wiele sobie po tej walce obiecywali.

Wiele sobie obiecywał również Nastula. – Ten pojedynek da odpowiedź, czy powrót do MMA po dwóch latach przerwy ma sens – mówił przed pojedynkiem.

Kibice doczekali się wygranej swojego faworyta, choć zapewne nie spodziewali się, że pojedynek potrwa jedynie… 26 sekund. Dla porównania, walka Mariusza Pudzianowskiego z Marcinem Najmanem trwała „aż” 43 sekundy.

Masuda, zwany „Godzillą”, nie wystraszył naszego mistrza olimpijskiego z Atlanty. Polak sprowadził Japończyka do narożnika i wyprowadził serię mocnych ciosów. Już po pierwszym ostrym ataku Nastuli sędziowie ogłosili zwycięzcę.

źródło wp.pl