Prezes Polskiego Związku Judo Wiesław Błach przyznał w rozmowie z PAP, że prawdopodobnie z kadrą Biało-Czerwonych będzie pracował szkoleniowiec z Japonii. W mistrzostwach świata w Tokio Polacy nie zdobyli żadnego medalu.

– Nie sprawdził się wariant z polskimi trenerami reprezentacji, nie sprawdził się również system pracy ze szkoleniowcami klubowymi. Znowu nie mamy medalu MŚ. Musimy coś zmienić i wymyślić coś nowego. Być może uda się zatrudnić kogoś z Japonii, światowej potęgi judo. Przecież nasi zawodnicy potrafią wygrywać w rozmaitych zawodach z przeciwnikami, którzy później sięgają po medale mistrzostw świata – powiedział PAP Błach, który w 1985 roku w Seulu zajął trzecie miejsce w MŚ.

przeczytaj więcej na: onet.pl