Joanna Majdan: liderką Kamila Pasternak
– Kamila Pasternak, pod nieobecność kontuzjowanej Pauli Kułagi (obie +70 kg), jest liderką polskiej reprezentacji judoczek na Puchar Europy w Bielsku-Białej – mówi Joanna Majdan, trenerka kobiecej kadry kadetek.
W ubiegłym roku Kamila Pasternak zajęła 2. miejsce w turnieju w Bielsku-Białej, przegrywając w finale z Niemką Gretą Neuschwander. Kilka tygodni później sięgnęła jednak po złoto Mistrzostw Europy w Bar (Czarnogóra), wygrywając w decydującym pojedynku z Ukrainką Vaselyną Kyrychenko. Brązowe medale zdobyły Paula Kułaga i Włoszka Emese Karpati.
– Kamila Pasternak w tym sezonie była 3. w PE w Teplicach, a wcześniej długo ciągnęła się za nią kontuzja mięśnia uda, której nabawiła się jeszcze podczas ME w Bar. Teraz już bardzo fajnie się prezentuje, ale zmiany przepisów w światowym judo nie są dla niej korzystne. Była przyzwyczajona do jednostronnego uchwytu, a to się zmieniło. Pracuje nad tym na treningach. To ambitna, pracowita i waleczna zawodniczka, podobnie jak wiele innych w tej kadrze, i duża przyszłość przed nią. W wadze ponad 70 kg ciągle pojawia się ktoś nowy w Europie, zapowiada się ciekawa rywalizacja – powiedziała Joanna Majda.
W zeszłorocznym PE kadetów w Bielsku-Białej, oprócz Pasternak (Juvenia Wrocław), na podium stanęły trzy inne Polki. Trzecie pozycje zajęły: Kułaga (TDK Trzcianka) oraz Adrianna Antczak (63 kg, Olimp Nowa Sól) i Kasandra Hanelt (70 kg, AZS-UKW Bydgoszcz).
– W tym sezonie znów mamy sporo ciekawych zawodniczek. W niższych wagach z dobrej strony pokazała się Vanessa Machnicka 40 kg, która była 2. w Kijowie. Stosunkowo krótko trenuje judo, a już ma niezłe wyniki. Ważne, żeby dziewczyny uwierzyły w siebie, bo stać je na zwycięstw. W Polsce, przed własną publicznością, będzie mniejsze stres, więc powinny pokazać na co je stać. Warto zwrócić uwagę także na takie judoczki, jak Dominika Jankowiak 44 kg, Marta Wykupil 57 kg, Anna Isenko 63 kg, Kasandra Hanelt 70 kg. W niedawnych zawodach w Berlinie fajnie biła się np. Wykupil, wygrała trzy pojedynki, trochę zabrakło jej szczęścia i ostatecznie w gronie 60 zawodniczek była poza 7. W uchwycie trochę gubi się Hanelt, która jest mocną psychicznie zawodniczką, warto na nią stawiać – dodała trener reprezentacji.
PE Kadetów jest eliminacją do ME, które za miesiąc rozegrane zostaną w Tallinnie.
Janusz Piechna: największe oczekiwania od Wawrzyczka
– Podobnie jak przed rokiem Paweł Wawrzyczek (KS Judo Czechowice-Dziedzice) jest liderem polskiej reprezentacji kadetow i z jego startem związane są największe nadzieje – mówi selekcjoner kadry kadetów Janusz Piechna przed Pucharem Europy Kadetów w Bielsku-Białej.
W poprzednim sezonie Wawrzyczek startował w kategorii do 60 kg. Zwyciężył w Zagrzebiu, a łącznie aż cztery razy wystąpił w finale PE; drugi był m.in. w Bielsku-Białej, gdzie w decydującym pojedynku przegrał przez waza-ari z Japończykiem Takumi Oshimą. Wcześniej Polak pokonał pięciu rywali.
– Zgłosiła się cała krajowa czołówka, nie ma żadnych kontuzji. Chciałbym aby do lidera zespołu Pawła Wawrzyczka dołączyli inni judocy. W Chorwacji, gdzie on był tym razem drugi, trzecie miejsce zajął Maciej Grzyb 55 kg, a piąte Tomasz Czerniawski 66 kg. Z kolei w Portugalii na piątej pozycji sklasyfikowano Tomasza Błońskiego 50 kg. Grzyb z powodzeniem startował też, choć w nieco słabszej obsadzie, w PE Juniorów w Kownie – dodał trener.
Janusz Piechna liczy również na udane starty Dawida Pękali, który przeniósł się z wagi 50 do 55 kg, oraz Tomasza Stodolskiego 66 kg. Obaj uplasowali się na siódmych lokatach w Berlinie. – Doceniam miejsca punktowane w niemieckiej imprezie, bowiem była mocna grupa rywali. Na wygranie trzech walk stać w Bielsku-Białej także wspomnianego Tomasza Czerniawskiego czy Ksawerego Morkę – stwierdził były szkoleniowiec m.in. Piotr Kurkiewicza, mistrza Europy Juniorów z 2008 roku.
PE Kadetów jest eliminacją do ME, które za miesiąc rozegrane zostaną w Tallinnie. Ostatnim polskim medalistą jest Mateusz Kwiatkowski (+90 kg), który sięgnął po brązowy krążek w miejscowości Cottonera (Malta) w 2011 roku. – Bardzo dobrze układa mi się współpraca z Bogusławem Tylem i wierzę, że z Estonii Wawrzyczek wróci z medalem. W czarnogórskiej miejscowości Bar się nie udało, ale teraz powinno być lepiej – ocenił.
—–
Biuro Prasowe Pucharu Europy Kadetów, Bielsko-Biała 2013