Ciekawy artykuł o holenderskim judoce, niech ten fragment zachęci do przeczytania całości.

Geesink po triumfie zachował się bardzo honorowo. Podobnie jak po zdobyciu mistrzostwa świata w Paryżu w 1961 roku, ekipa techniczna Holendra, pod wpływem szaleńczej radości chciała wejść na tatami. Zatrzymał ich jednak sam atleta, który tuż po tym jak puścił rywala, pokazał swoim rodakom, żeby się cofnęli. Ten gest napełnił senseia Haku Michigamiego wielka dumą. – Powstrzymał ich jednym ruchem ręki. Później ustawił się naprzeciwko Kaminagi, ukłonił się swojemu przeciwnikowi, następnie oddał cześć królowej Holandii i z godnością opuścił salę.

To czego byłem świadkiem, było zachowaniem pełnej świadomości, elokwentną manifestacją zasad etycznych japońskich samurajów, których byłem misjonarzem. Myślę, że wszyscy, którzy mieli okazję uczestniczyć w tej scenie, musieli przekonać się, że przed nimi stał dojrzały i dumny judoka – wspominał słynny trener.

Cały artykuł dostępny pod adresem: EUROSPORT.TVN24.PL