Reprezentacja polskich judoczek pod wodzą nowej trenerki Anety Szczepańskiej w każdym turnieju zdobywa medal. Wicemistrzyni olimpijska liczy na podtrzymanie passy w Grand Prix w Hawanie.
– Jadą trzy nasze bardzo mocne zawodniczki: Agata Ozdoba (-63 kg), Katarzyna Kłys (-70 kg) i Daria Pogorzelec (-78 kg). Każdą stać na bardzo dobry wynik. Nawet trochę żałowałam, że nie zaczęły kwalifikacji od Pucharu Świata w Madrycie, gdzie każda z nich mogła wygrać – powiedziała Aneta Szczepańska.
Niemal prosto z Hiszpanii trenerka udaje się na Kubę. Za dwa tygodnie kolejny turniej GP – w Budapeszcie.
– Lubię taką gonitwę, tak było za czasów kiedy sama startowałam, tak jest i teraz tylko w innej roli. Jestem dobrej myśli, liczę, że zdobędziemy sporo punktów w Hawanie i umocnimy się w czołówce rankingu olimpijskiego – mówiła.
W Madrycie z kobiecej kadry najlepiej spisała się Halima Mohamed-Seghir (-63 kg), która zajęła 3 miejsce. Na 5 pozycji zawody skończyła Karolina Pieńkowska (-52 kg).
– Będąca po kontuzji Karolina zaczęła rywalizację od wygranej przez yuko z mocną Chinką Ma Yingnan. Z kolejnych 3 walk wygrała dwie i stanęła do pojedynku o brąz z Hiszpanką Laurą Ropinn Gomez. I za ten bój byłam zła na nią, bowiem we wcześniejszej walce Hiszpanka została „zaduszona” wręcz do nieprzytomności. Widać było na macie, że Gomez jest spowolniona, nie kontroluje do końca swych ruchów, ale Karolinie udało się prowadzić tylko na jedną karę. Niestety później przeciwniczce pomogły ściany i publiczność, Pieńkowska się zagapiła i straty zostały odrobione, a w końcówce Polka dostała 2 karę. Szkoda, bo była szansa na podium – dodała Aneta Szczepańska.
Swojej okazji nie zmarnowała Halima Mohamed-Seghir, która wraz z Agatą Ozdobą tworzą na dziś chyba najmocniejszą wagę w Polsce.
– Halima nie jest jeszcze w najwyższej formie, a zajmuje 3 miejsce w PŚ. Potrafi się zmobilizować kiedy przegrywa walki. Tak było też w tej o brąz z Francuzką Caroline Peschaud. Najpierw nasza judoczka została rzucona i obawiałam się, że to będzie ippon. Na szczęście sędziowie dali waza-ari. A po chwili Mohamed-Seghir zrewanżowała się pięknym ipponem – powiedziała słynna judoczka.
info PZJ