Już 17 i 18 maja ulice Bielska-Białej wypełni żywiołowy tłum młodych sportowców z całego świata. Baczny obserwator zauważy niezwykłą zwinność i energię, uśmiechy, które nie schodzą z twarzy i wielką otwartość. To młodzi judocy, którzy co roku licznie przybywają na południe Polski, żeby zmierzyć się z najlepszymi rówieśnikami na tatami (tradycyjna mata) w trakcie Pucharu Europy Kadetów w Judo, których organizację od kilkunastu lat Europejska Federacja Judo przyznaje Polsce. W najbliższej edycji kadeci będą walczyć w nowoczesnej Hali pod Dębowcem, w Bielsku Białej.
Turniej o randze Pucharu Europy odbywa się w regionie od lat, zdobywając w tym czasie uznanie na świecie, jako zawody, na których objawiają się największe gwiazdy judo. Nie bez przyczyny przez lata turniej w Polsce był znany, jako „Turniej nadziei olimpijskich.”
Kibice sportowi często prezentują dwie postawy – znawców dyscypliny i znawców zwycięzców i ich sukcesów. W obu przypadkach kibice wiedzą, że przed każdym sukcesem, musi być wykonana gigantyczna praca zarówno samego sportowca, jak i systemu, który stoi za sportem – systemu szkolenia i skautingu talentów. Europejska Federacja Judo, z niezwykłą dbałością, co roku przygotowuje cykl Pucharu Europy w niższych kategoriach wiekowych (kadeci, juniorzy młodsi i juniorzy starsi). Oczywiście prowadzone są klasyfikacje, walki toczone są systemem pucharowym, a celem dla każdego z zawodników jest zakończenie turnieju na podium. Natomiast udział w zawodach nie kończy się po 2 dniach rywalizacji sportowej – po zakończeniu walk, zawodnicy biorą udział w kolejnych, kluczowych, 2 dniach konsultacji szkoleniowych, których celem nadrzędnym jest właśnie skauting i przygotowanie tytułowych nadziei olimpijskich.
Czy koncept europejskiej federacji przynosi efekty? Dowodem są kariery czołowych zawodników na świecie. Na ostatnich igrzyskach olimpijskich w Londynie, złoty medal w kategorii – 60 kg zdobył Arsen Galstyan, niekwestionowana gwiazda judo z Rosji.
Zwycięstwo w Londynie było zwieńczeniem doskonałej passy Arsena, który w 2010 roku zdobył brązowy medal Mistrzostw Świata, a w 2009 roku sięgnął po Mistrzostwo Europy. Arsen Galstyan był jedną ze sportowych nadziei, która objawiła się w 2005 roku, kiedy wygrał Puchar Europy, który wtedy odbywał się w Szczyrku. Na tych samych zawodach jednym z wyróżniających zawodników był Ukrainiec Georgii Zantaraia, który w tej samej kategorii wagowej już w trakcie kariery seniorskiej nieraz spotkał się Galstyanem, m.in. w finale Mistrzostw Europy w 2009 roku (srebrny medal), czy na podium Mistrzostw Świata w 2010 roku (srebrny medal).
Jednak kibice w Polsce przychodzą na turnieje w Bielsku przede wszystkim po to, żeby wypatrzeć przyszłego polskiego mistrza, który będzie kontynuować, niestety trochę zakurzoną, tradycję zwycięstw polskich judoków. W czasie Igrzysk w Londynie, na tatami stanęło aż trzech zawodników z Polski, którzy swoje początki na międzynarodowych zawodach mieli właśnie w Bielsku lub Szczyrku – Paweł Zagrodnik (5. miejsce w klasyfikacji końcowej), Daria Pogorzelec (młodzieżowa wicemistrzyni Europy z 2010 roku, złota medalistka światowych wojskowych igrzysk sportowych w 2011 roku) i Katarzyna Kłys, wielokrotna medalistka zawodów o randzie Puchar Europy, rodowita bielszczanka. Turniej w Bielsku od zawsze jest swoistym przeglądem kadr dla trenerów i ekspertów dyscypliny, którzy co roku pragną dostrzec potencjalnego następcę polskich mistrzów i olimpijczyków – Legienia, Kubackiego, Nastuli, czy Andrzeja Basika i Krzysztofa Kurczyny, którzy do dzisiaj pozostają symbolami dyscypliny w regionie.
Tradycyjnie Bielsko-Biała sprzyja rozwojowi sportowych talentów. Dwa bielskie kluby, które współorganizują tegoroczną edycję turnieju – PTS Janosik i KS Gwardia, odnoszą sukcesy szkoleniowe i zdobywają kolejne krajowe trofea. Jednak w swoich działania starają się wykraczać poza sport wyczynowy, zgodnie z zależnością, że za większością sukcesów sportowych leży ogromny wkład pracy w popularyzację samej dyscypliny, jako sportu powszechnego i sposobu na spędzanie wolnego czasu. W Bielsku powiększa się grupa dzieci i młodzieży, która już od 4. roku życia bierze udział w regularnych treningach i z dumą reprezentuje klubowe barwy. Na zajęciach młodzi zawodnicy uczą się podstaw dyscypliny, rozwijają swoją sprawność ruchową, ale także kultury i postawy wobec siebie i drugiego człowieka, które charakteryzują każdego judokę.
Uczą się tolerancji, bo judo w Bielsku pokonuje granice – regularnie organizowane są np. wspólne treningi i zgrupowania młodzieży z Bielska, Czech i Słowacji. A tuż po zakończeniu Pucharu Europy, z okazji Dnia Dziecka, w Bielsku odbędzie się sportowy piknik rodzinny, w czasie którego każdy chętny, w każdym wieku, będzie mógł spróbować treningu judo, alb po prostu pokochać tę dyscyplinę, jako kibic.
Wartości, które niesie za sobą judo i wielkie sportowe święto, którym z pewnością będzie tegoroczny Puchar Europy, docenili Prezydent Miasta Bielsko-Biała i Ambasada Japonii w Polsce, którzy objęli majowy turniej honorowym patronatem. Organizatorów tegorocznej edycji wsparła również firma Intellect.pl, która przygotowała oficjalną stronę zawodów www.judocup.pl oraz przygotowała dedykowany logotyp zawodów. Wszyscy liczą na kolejną edycję turnieju z doskonałym dopingiem, świetnymi walkami i atmosferą, która zapadnie na długo w pamięć zawodnikom i kibicom, którzy znają judo i tym, którzy dopiero je pokochają.
sportvalue.pl