Na wstępie chciałbym przytoczyć cytat z JUDOINFO z dn.8.03.2014 „Pan Ryszard Janiszewski po swoim wystąpieniu na Prezesa zadecydował o odstąpieniu od kandydowania i przekazał swoje głosy na Pana Sławomira Kownackiego.
W pierwszej turze ponad 53% głosów, uzyskuje Sławomir Kownacki.”

Zdaję sobie sprawę, że wszystkim tym osobom, z którymi kontaktowałem się w okresie przedwyborczym, moja decyzja na Kongresie może wydawać się niezrozumiała. Dla mnie dobro polskiego judo zawsze było jest i będzie racją nadrzędną.

W bardzo skomplikowanej dla mnie sytuacji, która powstała na początku Kongresu musiałem podjąć decyzję, która jasno by określała po której stronie mam się opowiedzieć: za kontynuowaniem ciągłości pracy przedniego zarządu, ale już bez kontrowersyjnego prezesa, czy też poprzeć dalsze niszczenie atmosfery w środowisku i wprowadzenie ”permanentnego rozliczania” przez osoby dla których stało się to celem życia.
Wątpliwości nie miałem tym bardziej że „grupa rewolucyjna” wykonała w stosunku do mojej osoby szereg akcji na poziomie wywołujący mój głęboki sprzeciw.

Chciałbym powrócić na chwilę do mojego wystąpienia na Kongresie. Podkreśliłem tam, że poparłem Sławomira Kownackiego między innymi dlatego, ponieważ jestem przekonany, że sprawy związane z rozwiązywaniem problemów małych klubów są Mu tak bliskie jak mnie i będą przez przyszły Zarząd PZJudo traktowane priorytetowo. I na to liczę!

Bardzo dziękuje wszystkim kolegom – a w szczególności Mistrzowi Zieniawie z którymi miałem przyjemność wymieniać poglądy, których celem zawsze była budowa czystego i przejrzystego polskiego judo.


Z poważaniem
Ryszard Janiszewski