Od października 2012 roku krążą po „całej Polsce” plotki, domysły, a mogę się nawet pokusić o stwierdzenie pomówienia. To Przemysław Matyjaszek jest winien tak złej sytuacji finansowej w jakiej jest PZJudo. Przecież to on nie chciał podpisać protokołu. To przez niego zawodnicy nie dostawali stypendiów, pracownicy i kontrahenci wypłat.

Podam Państwu fakty i sami ocenicie………………….

30 września 2012 zostałem wybrany przez Delegatów na Zwyczajny Sprawozdawczo-Wyborczy Kongres PZJudo we Wrocławiu Przewodniczącym w/w Kongresu

Kongres trwał blisko 12 godzin – Pani Karolina Koszela, która jako Protokolant sporządzała protokół ( a właściwie zapis na brudno z przebiegu Kongresu ) nie była w stanie przedstawić do podpisu gotowego dokumentu przepisanego na komputerze zaraz po zakończeniu obrad. Poprosiła o kilka dni na sporządzenie protokołu. Zgodziłem się, bo nie widziałem innego wyjścia – poproszono mnie o zdeponowanie wszystkich dokumentów dotyczących Kongresu u Pani Karoliny jako pracownicy PZJudo.

19 października na Mistrzostwach Polski Seniorów w Luboniu przedłożono mi blisko 60 stronicowy Protokół z Kongresu- protokół tworzono blisko 3 tygodnie korzystając z notatek i zapisu dźwiękowego z obrad, a ode mnie oczekiwano podpisania na przysłowiowym kolanie. Pełniąc rolę trenera na tak ważnych dla mnie zawodach nie miałem czasu na przeczytanie tak obszernego materiału. Dodatkowo po takiej przerwie nie pamiętałem wielu szczegółów, a chciałem mieć poczucie rzetelnie spełnionego obowiązku składając podpis pod tak ważnym dokumentem.

21 października w wystosowałem pismo do Pani Karoliny Koszeli( jako osoby u której zdeponowałem wszystkie dokumenty dotyczące Kongresu) z prośbą o ich udostępnienie.

W odpowiedzi otrzymałem pismo podpisane przez Pana Prezesa PZJudo i Panią v-ce Prezes PZJudo, że moje żądania są bezzasadne.

W związku z otrzymaną nieuzasadniona odmową przesłałem do Polskiego Związku Judo dwa kolejne pisma 22 i 28 października z prośbą o udostępnienie materiałów źródłowych z Kongresu powołując się na prawne podstawy- nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.

Dopiero pod koniec grudnia 2012 otrzymałem telefon od pracownicy PZJudo z informacją, że dokumenty o które proszę zostaną mi udostępnione, ale bliższych szczegółów nie otrzymałem.

13 stycznia 2013 roku wysłałem kolejne pismo do PZJudo z prośbą o pisemną odpowiedź- nie wiedziałem czy na tle pisemnej odmowy władz PZJudo udostępnienia dokumentów z Kongresu mogę traktować formalnie informację telefoniczną od pracownika PZJudo.
Pismo wysłałem także drogą elektroniczną na skrzynkę PZJudo z prośba o przesłanie Członkom Zarządu PZJudo (nie dysponowałem adresami e-mailowymi, a byłem zaniepokojony dlaczego nikogo nie interesuje podpisanie tak ważnego dokumentu)

18 stycznia (piątek) otrzymałem e-maila z odpowiedzią, że dokumenty o które proszę zostaną mi udostępnione, z prośbą o ustalenie terminu.

20 stycznia (niedziela) odpisałem, że z uwagi na obowiązki służbowe mogę przyjechać do Warszawy we wtorek późnym wieczorem (tak też zrobiłem), lecz z uwagi na późne godziny mojego przybycia ustaliliśmy z pracownikami biura PZJudo, że dokumenty udostępnione zostaną w środę 21 stycznia około godziny 9.00.

21 stycznia około godziny 12.00 jako Przewodniczący Kongresu podpisałem (z uwagami) protokół z obrad Zwyczajnego Sprawozdawczo-Wyborczego Kongresu PZJudo we Wrocławiu.

Teraz możecie Państwo sami zadecydować czy to z mojej strony czynione były „działania opóźniające” i jestem winien: braku pieniędzy w Polskim związku Judo, tego, że nie udało się otworzyć nowych OSSM-ów i jeszcze paru innych dziwnych rzeczy, które doszły także do moich uszy, czy też ktoś wykorzystując Państwa brak informacji celowo wprowadza zamęt i zamieszanie.

Oczywiście wszystkie kopie w/w pism są w moim posiadaniu, ale z uwagi na sytuacje jaka panuje w PZJudo nie będę ich publikował zanim nie zasięgnę porady prawnej.

Nie uciekając przed pytaniami podaję swojego e-maila przemekmatyjaszek@gmail.com dla osób, które chciałyby uzyskać jakieś dodatkowe informacje.

Przemysław Matyjaszek