Drugi dzień Pucharu Europy Juniorów (U-20) w judo przyniósł kolejne medale polskim judokom. Srebne krążki wywalczyli Beata Pacut (78 kg) i Michał Bartusik (66 kg). Trzecie miejsce zajęła Anna Załęczna (+78 kg).
Oboje polscy zawodnicy (finaliści) wszystkie swoje walki wygrywali przez ippon – Pacut z trzema rywalkami, a Bartusik (Millenium Rzeszów) z czterema. Judoczka Czarnych Bytom pokonała Rumunkę Marię Paraschiv, Niemkę Lisę Schneider i Belgijkę Ann-Sophie Meeuwissen, zaś Bartusik zwyciężył kolejno Belga Thomasa Lissensa, Australijczyka Noama Tidhara, Francuza Francoisa Persehaisa i Kazacha Daurena Aldynazarova.
W konfrontacjach finałowych Pacut przegrała z Niemką Maike Ziech (ippon), a Bartusik z Niemcem Anthonym Zinggiem (ippon).
– Przed turniejem Beata Pacut miała pewne problemy zdrowotne, ale ostatecznie wystartowała i to z wielkim sukcesem. Wcześniej dobrze radziła sobie w parterze, a teraz doszła jeszcze uczi-mata. Po trzech dobrych występach, w walce finałowej Beata zmierzyła się z Ziech, medalistką MEJ, z którą rok temu przegrała w pierwszej rundzie wrocławskich zawodów – powiedziała trener reprezentacji Polski Joanna Majdan.
Bardzo zadowolony był też szkoleniowiec męskiej kadry Piotr Sadowski. – Michał Bartusik pokazał, że można pokonać rywali z silnych państw, jak Kazachstan, Belgia czy Francja. Australia kiedyś może była egzotycznym przeciwnikiem w judo, ale poziom się wyrównał i nie ma już słabych. Szkoda mi walki finałowej z Zinggiem. Obserwowaliśmy tego zawodnika i ocena była jednoznaczna – nie wytrzymuje trudów pojedynków, słabnie w końcówkach, dostaje kary za pasywność. Dlatego Michał miał na początku poszarpać, podmęczyć Niemca, a dopiero później mocniej zaatakować. Niestety, za szybko uwierzył, że będzie zwycięzcą, zbyt wcześnie spróbował o-soto-gari i został skontrowany. To taka lekcja na przyszłość – stwierdził szkoleniowiec.
Trzecie miejsce w niedzielę zajęła Anna Załęczna (TKS Judo Toruń), a piąta była Alicja Nowak (70 kg, Czarni Bytom).
– W kategorii ciężkiej było mało zawodniczek, dlatego każda walczyła z każdą. Anna Załączna zanotowała jedno zwycięstwo i poniosła dwie porażki. Spory sukces to natomiast piąta pozycja Alicji Nowak. Wcześniej nie startowała w imprezach tej rangi, a tutaj wygrała dwie potyczki. Także jesteśmy zadowoleni, oby tak dalej, spokojnie kolejny sukcesy – łyżeczką, a nie od razu chochlą – oceniła trener Joanna Majdan.
We wrocławskiej hali Orbita polscy judocy wywalczyli 11 medali (juniorki sześć, juniorzy pięć) – złoty, cztery srebrne i sześć brązowych.
– Pod nieobecność kontuzjowanego naszego lidera Damiana Szwarnowieckiego liczyłem na dwa-trzy medale, tymczasem było dużo lepiej. Teraz czuję troszkę niedosyt, bowiem w wadze 90 kg mógł być polski finał, tzn. niewiele zabrakło aby Patryk Ciechomski spotkał się z Rafałem Kozłowskim. W półfinale Rafał przegrał, mimo że wygrywał dość pewnie na 30 sek przed końcem. Ale to jeszcze młody zawodnik, rocznik 95 i jeszcze przed nim trzy sezony startów w tej kategorii. Potencjał w zespole jest bardzo duży, np. Mateusz Garbacz potrafił w minutę doprowadzić do dyskwalifikacji za pasywność zawodnika z Francji – przyznał Piotr Sadowski.
Przypomnijmy, że polscy judocy świetnie spisali się w sobotę w PEJ. W hali Orbita zwyciężyła Arleta Podolak (57 kg, Czarni Bytom), a łącznie na podium stanęło dziewięcioro reprezentantów Polski.
Zwycięzcy poszczególnych kategorii wagowych w 2. dniu PEJ:
juniorki: 63 kg Nadja Bazynski (Niemcy), 70 kg Lea Pueschel (Niemcy), 78 kg Maike Ziech (Niemcy), +78 kg Clarissa Taube (Niemcy)
juniorzy: 55 kg Assylzhan Seidualy (Kazachstan), 60 kg Rashad Rufullayev (Azerbjedżan), 66 kg Anthony Zingg (Niemcy), 73 kg Tristan Avaliani (Francja)
—–
Biuro Prasowe Pucharu Europy Juniorów w judo Wrocław 2013