Trener kadry: „rzeźbię” w tym, co mam

Sport/TK /04.09.2008 08:26
Polscy judocy z igrzysk olimpijskich w Pekinie powrócili bez medalu. Teraz Marian Tałaj, trener kadry naszych judoków, zastanawia się, nad przyszłością – czytamy w „Sporcie”.
– Myślę, że talent tych, których mieliśmy do dyspozycji wykorzystaliśmy należycie. Nie zgadzam się z opinią, że teraz trzeba zacząć od zera. Trzeba wziąć się za robotę i tyrać. Trener kadry „rzeźbi” w tym, co ma. A co my mamy? Mamy jeden klub z prawdziwego zdarzenia, profesjonalnie prowadzony – Czarni Bytom – powiedział Tałaj.

Więcej szczegółów w „Sporcie”

Posted Under
Bez kategorii

6 thoughts on “Trener kadry: „rzeźbię” w tym, co mam

  1. Co za szczerość! Szkoda, że tak późno i bez zdecydowanie dalej posuniętych wniosków !
    Panie trenerze, zawodników Carnych Bytom do igrzysk mogli przygotowywać w klubowych warunkach bez bajońskich wydatków szkoleniowcy tego Klubu i to z gwarantowanym, lepszym efektem końcowym. Tam są lepsi od Pana „rzeźbiarze” – artyści, nie rzemieślnicy.
    Trenerzy Mościński, Pituła, Sadowski wiedzieliby co robić na treningu, jak utrzymać
    dyscyplinę i wyegzekwować „trzeźwą” ciszę nocną, bez wyrzucania telewizorów przez okno i „amorów” do rana. Dziś może Pan bez odrobiny satysfakcji tylko rozważać na temat: który z Was był gorszy, kto Was tak urządził i czemu za aż taką wysoką pensję.

  2. skoro pan Tałaj mowi ze w tylko jednym klubie w polsce sa prowadzone profesjonalne treningi to zakladam ze był w kazdym i wie jak tam jest….czy moze na przykładzie własnych treningów ocenia reszte!!!!???

  3. Jest w tym prawda, podstawowa praca odbywa się w klubach i co wypracują trenerzy klubowi to „obrabia ” trener kadry. I być może Czarni są jedynym profesjonalnie prowadzonym klubem w Polsce, nie wiem, nie mam aż takiego rozeznania(o treningach nic p.Tałaj nie mówi więc nie ma co sie obrażać). Ale jedno jest pewne żeby wychować 1 mistrza trzeba setki trenujących. A żeby były setki trenujących trzeba mieć warunki, sale treningowe i chętne dzieci. Może jak już zbudujemy stadiony narodowe, boiska na ME, hale na MŚ, znajdą się pieniądze na sale judo. Można czekać…..A może znalazłby się ktoś kto by tych pieniedzy poszukał szybciej, menager,który spopularyzuje judo, ściągnie sponsorów i zastąpi 70- letnich działaczy (z całym szacunkiem dla osiągnięć), których czas już chyba minął.

  4. Zgadzam się z przedmówcą. Nikt nie mówił o profesjonalnych treningach, ale o zapleczi i całej otoczce.
    Co do „trzeżwej” ciszy nocnej i „amorów”, to są dorośli ludzie i wiedzą co robią, a trener nie jest jakimś stróżem nocnym, który pilnuje bezmyślnych małolatów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *